Ucywilizowali bagienną dróżkę

Kiedyś w tym miejscu była jedynie wydeptana przez łąkę dróżka. Dziś jest efektowna, oświetlona ścieżka pieszo-rowerowa, z której cieszą się mieszkańcy i radny Leszek Daniewski, który wspierał ich starania o „ucywilizowanie” tego terenu

Zakończył się remont nawierzchni ulicy Parczewskiej. To kolejny etap prac – wcześniej powstał tam ciąg pieszo- rowerowy łączący ją z Wrotkowem.


Parczewska to boczna ul. Janowskiej. Patrząc od strony tej większej arterii kilkusetmetrowa jezdnia prowadzi w kierunku Bystrzycy oraz Wrotkowa. Stoi tam około 20 posesji. O problemach jej mieszkańców pisaliśmy na początku grudnia 2013 roku. Skarżyli się na brak utwardzonego dojścia do osiedla Nałkowskich. – Dla mnie to tragedia, żeby nie móc swobodnie dotrzeć do przystanku. Na autobus nie bardzo mamy co liczyć, bo jest tylko „ósemka”, która jeździ raz na godzinę. A połączeń z Wrotkowa jest znacznie więcej. To tam tętni życie. My jesteśmy odcięci – mówiła nam wtedy Lidia Witkowska, jedna z mieszkanek ulicy.

Mieszkańcy, by nie nadrabiać kilometrów, wydeptali ścieżkę przez łąkę i często grzęznąc w błocie, szli do sąsiedniej dzielnicy, czyli wspomnianego Wrotkowa. Tekst sprzed pięciu lat opatrzyliśmy zatem tytułem „Przez bagno do cywilizacji”.

Mieszkańcy chcieli, by powstał ciąg pieszo-rowerowy, łączący Parczewską ze ścieżką rowerową wzdłuż Bystrzycy. Po latach starań ich marzenie się spełniło. Przetarg ogłoszono w zeszłym roku, wykonawca został wyłoniony, a Parczewska połączona z Wrotkowem. Niedawno zakończył się kolejny etap prac – na odcinku od Janowskiej do ciągu pieszo-rowerowego wyłożono tzw. dywanik bitumiczny. Pojawiło się też nowe oświetlenie.

Jak twierdzą sami mieszkańcy, zmiany na Parczewskiej to w głównej mierze zasługa miejskiego radnego Platformy Obywatelskiej – Leszka Daniewskiego. Daniewski organizował spotkania z urzędnikami, wysyłał też interpelacje do prezydenta Krzysztofa Żuka i wnioski do budżetu.

– Dla nas to bardzo duże udogodnienie. Nasze starania o to, aby coś się tu zmieniło, trwały w sumie kilkanaście lat – mówi Dariusz Lal, jeden z mieszkańców Parczewskiej. Mężczyzna oraz jego sąsiedzi dziękują radnemu w liście. Przysłali go również do naszej redakcji. – „Podjął się Pan ofiarnej pomocy i całym sercem zaangażował w sprawę. Serdecznie Panu dziękujemy” – piszą. – Bardzo się cieszę, że wspólnymi siłami osiągnęliśmy zamierzony cel – przyznaje z kolei radny Daniewski.

Grzegorz Rekiel