Uczeń rozpylił gaz w szkole

Ponad 300 osób zostało ewakuowanych z budynku liceum po tym, jak ktoś rozpylił w szatni gryzącą substancję, prawdopodobnie gaz pieprzowy. Kilkoro uczniów wymagało pomocy medycznej.


W szatni II Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie ktoś, najprawdopodobniej któryś z uczniów, rozpylił gaz pieprzowy, a gryzący dym szybko rozniósł się na korytarz – zgłoszenie z taką informacją odebrali w środę (23 maja), około godziny 9, chełmscy strażacy, policja i pogotowie. Na miejsce ruszyły wszystkie służby, a także inspektorzy z sanepidu. Nim pierwszy z dwóch zastępów straży dotarł na teren II LO, uczniowie i pracownicy szkoły sami wyszli z budynku (łącznie około 300 uczniów i 30 pracowników).

– Strażacy przeszukali pomieszczenia, ale nie znaleźli żadnej substancji. Nie wykryli też charakterystycznego zapachu gazu pieprzowego – mówi mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik prasowy chełmskich strażaków.

Dwóch uczniów skarżyło się na dolegliwości po wdychaniu dymu, więc zostali zbadani przez ekipę karetki pogotowia ratunkowego. Nie stwierdzono jednak u nich objawów zatrucia.

Tego dnia zaplanowane były matury z języka francuskiego i niemieckiego. Od razu padło podejrzenie, że to któryś z uczniów rozpylił gaz, by nie dopuścić do egzaminów. Nawet jeśli tak było, plan się nie udał. Strażacy przewietrzyli cały budynek i po około dwóch godzinach akcja została zakończona, a uczniowie wrócili do klas. (pc)