Uczeń w szkodliwym bezruchu

Fizjoterapeuta Roman Wojcinowicz przekonuje, że drim-drum pomaga zachować prawidłową postawę ciała

Z badań ankietowych wynika, że aż 74% uczniów odczuwa bóle w plecach, a 11% z nich zażywa już leki przeciwbólowe. Przyczyna problemu nie jest całkiem jasna, choć wiadomo, że polskie dzieci mają deficyt ruchu. Fizjoterapeuci proponują kampanię edukacyjną w szkołach, mającą na celu przeciwdziałanie temu zjawisku

Dla większości ludzi ból pleców, kręgosłupa może być następstwem wielu lat zaniedbań. Jednak dolegliwości te są zmartwieniem nie tylko dorosłych. Coraz większy problem w tym zakresie dotyka osoby młode – nawet uczniów szkół podstawowych. Jak wyjaśnić to zjawisko diagnozowane dość powszechnie już w wieku 12-14 lat?

Odpowiadają za to wady postawy dzieci i młodzieży będące dziś bardzo częstym zaburzeniem rozwojowym. Przyczyniają się do tego m.in. przeładowane tornistry uczniowskie: wpływają na przygięcie klatki piersiowej, przez co plecy zaczynają się zaokrąglać. Utrwala ten stan siedzący tryb życia dzieci i niewielki poziom aktywności fizycznej. Sprzyja temu nadwaga już ponad połowy tej grupy wiekowej.

Co ważne, plecaki wybiera się ze względu na modę czy kolor, rzadko biorąc pod uwagę ich ergonomię. Takie obciążenia są noszone przez dzieci najczęściej na jednym ramieniu, co dodatkowo wpływa na zaburzenie postawy ciała.

W marcu i kwietniu br. w kilku szkołach ponadpodstawowych w różnych rejonach Polski prowadzono testy o nazwie „Prawidłowa postawa ciała. Prosto przez życie”. Wyniki badań ankietowych wśród ponad 500 uczniów były przerażające. Tylko 57% z nich uprawia jakąkolwiek aktywność fizyczną, zupełnie nieliczni sport.

Dla 15% uczniów jedyny ruch stanowi… spacer. Skutek jest taki, że 74% uczniów odczuwa bóle pleców na różnych odcinkach kręgosłupa. 43% nie wie, jak sobie z nim radzić: w pierwszym odruchu kładą się, inni nadmiernie się prostują, wyciągają. 11% stosuje środki przeciwbólowe, i tylko 34% uczniów uważa, że aktywność fizyczna może wydatnie pomóc na ból pleców.

Inne badania przeprowadzone w Warszawie dowodzą, że 62% młodzieży w wieku 10-19 lat cierpi na uogólniony ból pleców, kręgosłupa. Przyczyna ta sama: Dzieci noszą zbyt ciężkie plecaki, siedzą w szkole długie godziny, a czas wolny spędzają bardzo niehigienicznie…

Wirtualny świat dziecka

Wady postawy spowodowane wcześniej zbyt ciężkim plecakiem są pogłębiane przez tryb życia dzieci starszych. Charakteryzuje go deficyt ruchu. Smartfony, tablety i gry komputerowe sprawiają, że dzieci siedzą zanurzone w wirtualny świat. Zgięty kręgosłup i pochylona głowa gwarantują negatywny wpływ tej pozycji na odcinek szyjny kręgosłupa.

Jeszcze nie tak dawno, ze względu na mniejsze możliwości technologii, dzieci siłą rzeczy spędzały dużo czasu na świeżym powietrzu, często się ruszały. Mimo tego, że kiedyś w szkole były ledwie 3 godziny zajęć wychowania fizycznego, nasze pociechy były szczuplejsze, bardziej wygimnastykowane.

Obecnie lekcje wf w szkołach są 5 razy w tygodniu, lecz bardzo wielu uczniów korzysta ze zwolnień. Dlaczego? To jest temat na zupełnie inną analizę dziennikarską. Zważmy, że wychowanie fizyczne było kiedyś zwane kulturą fizyczną, warto więc na nowo pracować nad tą wartością. Brak kultury fizycznej przyczynia się bezpośrednio do problemów z plecami, a także nadmiernej wagi.

Gdy dziecko odczuwa ból pleców, pozostaje tylko kwestią czasu, kiedy problem powróci w formie zwyrodnień i zniekształceń kośćca. Jest to bowiem sygnał od organizmu, że dzieje się w nim coś złego. Tymczasem znak ten jest często ignorowany zarówno przez dzieci jak ich rodziców. Jeśli nie nastąpi uogólniona, powszechna reakcja na to zjawisko, stwierdzone fakty doprowadzą do stanu, w którym wychowamy pokolenie ludzi niezdolnych do normalnego funkcjonowania już od najmłodszych lat – generację kalek.

Zdążyć z profilaktyką

Pierwsze objawy wadliwej postawy zdarzają się już wśród dzieci przedszkolnych. Badania Fundacji Stonoga z 2016 roku wykazały, że aż 50% z badanych w wieku 4-6 lat już ma odstające łopatki i nieodpowiednią postawę ciała. W krótkim czasie skutkuje to skoliozą nabywaną w okresie nauki szkolnej. A już to schorzenie winno być poddawane kontroli czy terapii specjalistów rehabilitacji.

Ich zdaniem, wysiłek fizyczny jest niezwykle ważny szczególnie dla dzieci i młodzieży – gdy nadal rozwija się ich układ kostny, ale również po to, by zapobiegać owym bólom pleców. Wspomniane badania wykazały, że uczniowie uprawiający sport nie odczuwali bólu kręgosłupa, natomiast ci, którzy zgłaszali jako formę spędzania wolnego czasu oglądanie telewizji lub używanie multimediów, skarżyli się na ból. Stąd bardzo prosty wniosek winni wyciągać nauczyciele i opiekunowie: naturalną drogą do uniknięcia bólu pleców, zwłaszcza w bardzo młodym wieku, jest wysiłek fizyczny.

Zdaniem badaczy, każdy młody człowiek winien ruszać się aktywnie co najmniej godzinę dziennie. Warto zadbać o ćwiczenia odcinka lędźwiowego, bo to w tym miejscu – według badań, nastolatki odczuwają ból najczęściej.

Pora zacząć działać

Dlatego organizator akcji „Prawidłowa postawa ciała. Prosto przez życie” uznał, że z początkiem roku szkolnego rozpocznie się bezpłatny projekt dla szkół, który będzie się składać z dwóch etapów. Pierwszy z nich to przeszkolenie nauczycieli wychowania fizycznego oraz wyposażenie ich w innowacyjne rozwiązanie techniczne. Drugim będzie krótka prelekcja mająca na celu uświadamianie dzieciom, jak ważna jest prawidłowa postawa – podczas lekcji, ale i poza szkołą.

– Profilaktyka jak dotąd, jest najprostszą i najskuteczniejszą metodą zapobiegania schorzeniom narządów ruchu – twierdzi fizjoterapeuta Roman Wojcinowicz, inicjator akcji. – Naszym celem jest przekonać młodzież do wzmacniania mięśni core, czyli mięśni grzbietu, mięśni brzucha i pośladków, które odpowiadają za prawidłową postawę ciała. Instruujemy, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia by ich efektywność była najwyższa, bez szkody dla zdrowia. Uświadamiamy młodzieży, że niechlujna postawa ciała negatywnie wpływa na ich stan psychiczny.

Ten warszawski specjalista zaprojektował prosty przyrząd do ćwiczeń pozwalający uniknąć problemów z bólem pleców w przyszłości. To (widoczny na zdjęciu) drim-drum, a więc specjalnie profilowana plastikowa podkładka do ćwiczeń w pozycji leżącej. Stanowi ona podstawę techniki i metodyki ćwiczeń celem zachowaniem naturalnej lordozy kręgosłupa.

– Przyrząd był opracowywany przez 3 lata w konsultacji z lekarzami i trenerami. Wymagał odpowiednio wytrzymałego materiału by móc z niego korzystać przez długie lata – mówi Wojcinowicz.

Jak dbać o prawidłową postawę?

Wiosną tego roku pilotażowe drim-drumy trafiły do jednej ze szkół w Warszawie. Pierwszy etap projektu odbywał się w salach gimnastycznych przez okres 2-4 tygodni. Ćwiczenia były prowadzone przez nauczycieli podczas lekcji wf – wygospodarowano na ten cel kilka minut. W drugim etapie były wykłady dotyczące prawidłowej pozycji siedzącej, roli mięśni w postawie ciała, pamięci mięśniowo-nerwowej, odżywiania stawów, wpływu sylwetki ciała na psychikę.

– Z naszych obserwacji wynika, że młodzież w Polsce ma bardzo niską świadomość swojego ciała. To w przyszłości będzie skutkować zaburzeniami sylwetki, a w związku z tym przewlekłymi chorobami narządów ruchu – mówi inicjator akcji. Jego projekt początkowo objął szkoły w województwie mazowieckim.

Jak przystąpić do wspólnego działania? Organizator sugeruje szkołom kontakt w ramach proponowanej przez niego strategii. Opisuje ją na witrynie: drimdrum.com/pl.

– Publikacja wyników badań w maju br. spowodowała dużo indywidualnych zapytań rodziców i pedagogów z całego kraju. Cykl pilotażowy trwa do 30 dni i jest całkowicie bezpłatny. Jeśli będzie taka potrzeba, zorganizuję wyjazdy specjalistów do kolejnych szkół – zapewnia inicjator projektu.

Ta innowacja na rzecz przeciwdziałania wadom postawy i bólom kręgosłupa wydaje się godna uwagi. Co na to Lubelskie Kuratorium Oświaty? Okazuje się, że inicjatywa w tej sprawie leży w gestii szkół – na wdrożenie projektu musi zgodzić się dyrektor placówki, a także należy uzyskać zgodę rodziców.

Kurator wyjaśnia nam, że jego piecza nie obejmuje tego rodzaju akcji prozdrowotnych. Nie ma podstawy programowej dla takich działań, a instytucja może nadzorować jedynie programy wdrożone. Do tematu powrócimy więc po zasięgnięciu opinii w lubelskich szkołach.

Marek Rybołowicz