Ukradł utarg z truskawek

– Po ile te truskawki? – zagaił rozmowę, zaczął oglądać kobiałki ze słodkimi owocami, po czym chwycił za pudełko z dziennym utargiem ze sprzedaży i uciekł. W środku było ponad tysiąc złotych.

Sytuacja miała miejsce w czwartkowe popołudnie (4 czerwca). Do kobiety sprzedającej truskawki na stoisku przy ul. Ogrodowej (niedaleko skrzyżowania z Metalową) podszedł mężczyzna pod pretekstem zakupu owoców. Gdy sprzedawczyni, myśląc, że ma przed sobą zwykłego klienta, straciła czujność, młody jegomość chwycił leżące obok kobiałek pudełko z utargiem dziennym i zaczął uciekać.

Kobieta porzuciła stoisko i pobiegła za nim, wołając pomocy. Jej krzyki usłyszał mieszkaniec okolicznej posesji – wybiegł na ulicę i rzucił się w pogoń za złodziejem. Rabuś zorientował się, że nie ma szans, więc odrzucił za siebie pudełko z pieniędzmi, licząc, że odwróci to uwagę goniącego go mężczyzny. Przeliczył się i po chwili był już w rękach osiedlowego bohatera.

Około godz. 16 dyżurny komendy odebrał zgłoszenie o obywatelskim ujęciu złodzieja i wysłał na miejsce patrol do zatrzymania go. Okazało się, że łasym na pieniądze z truskawek był 33-latek z Chełma. Był pijany. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. W pudełku, które zamierzał ukraść, było 1200 zł.

– Wkrótce za swoje zachowanie 33-latek odpowie przed sądem. Za kradzież grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności – mówi sierż. Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)