Ukraińcy w Chełmie przespali 6 913 nocy

Jeśli jakiś obcokrajowiec zapędza się do Chełma, to najpewniej będzie to Ukrainiec. Średnio spędzi tu prawie trzy noce. Pytanie tylko, czy skorzysta z bazy noclegowej miasta w celach turystycznych?

Urząd Statystyczny w Lublinie od lat prowadzi ewidencję dotyczącą wykorzystania bazy noclegowej przez turystów zagranicznych. W tamtym tygodniu opublikował nowe dane za ubiegły rok. I teoretycznie powinniśmy mieć powody do radości. Liczba turystów zagranicznych w Chełmie wzrasta. W 2017 roku z noclegu w mieście skorzystało 3 131 zagranicznych turystów ze świata. Dla porównania w 2013 było ich 2 185, a w 2010 tylko 1 276.

Za tak spektakularny wzrost zainteresowania noclegami w Chełmie odpowiadają przede wszystkim Ukraińcy. W minionym roku z bazy noclegowej miasta skorzystało aż 2 375 naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, co stanowi 76 proc. wszystkich nocujących tu obcokrajowców. Spędzili tu w sumie 6 913 nocy.

I chociaż Urząd Statystyczny nazywa ich turystami, trudno określić, ilu z nich faktycznie przyjechało do Niedźwiedziego Grodu w celach turystycznych. Bez wątpienia wśród nich byli tacy, którzy skorzystali z noclegu z zupełnie innych powodów, m.in. w związku z poszukiwaniem zatrudnienia.

A jak wygląda dalsze zestawienie zagranicznych turystów? W ubiegłym roku (podobnie jak w poprzednich) drugie miejsce pod względem liczby noclegów mają Niemcy. Z noclegu skorzystało w Chełmie 134 obywateli tego kraju. Dalej są: Litwini (56), Rosjanie (52), Brytyjczycy (48), Włosi (40), Estończycy (40), Białorusini (44), Francuzi (23), Holendrzy (20), Czesi (25), Finowie (19), Szwedzi (16), Duńczycy (13), Hiszpanie (13), Szwajcarzy (13), Irlandczycy (12), Łotysze (11), Belgowie (11), Austriacy (9), Słoweńcy (8), Portugalczycy (7), Amerykanie (6), Norwegowie (6), Słowacy (5) i Węgrowie (4). Do Chełma na noc zawitało także po jednym z obywateli Grecji, Kanady i Luksemburga, a także 118 obywateli innych krajów. (mg)