Trzy Ukrainki ograbiły sklep, aby zrobić imprezę

21-letnia Ukrainka zatrudniona jako kasjerka w markecie przy al. Witosa pozwoliła swoim dwóm rodaczkom wynieść ze sklepu towar za 2,2 tys. zł.


Koleżanki pracownicy zrobiły wielkie zakupy. Najpierw wszystkie produkty zostały „nabite” na kasę, ale kiedy doszło do płacenia rachunku, ekspedientka włączyła przycisk „Anuluj”. Transakcja została unieważniona. Dwie klientki sklepu nie musiały nic płacić. Wyszły z towarem, nie wzbudzając niczyich podejrzeń. Sprawa wyszła w wyniku wewnętrznej kontroli. Podejrzana 21-letnia pracownica próbowała wszystkiemu zaprzeczać, ale policjanci szybko zorientowali się, że była w zmowie z dwiema złodziejkami w wieku 21 i 22 lat.
Trzy Ukrainki zostały zatrzymane. Tłumaczyły się, że chciały urządzić imprezę urodzinową bratu jednej z nich, a nie miały na to pieniędzy, dlatego wpadły na pomysł by w taki sposób pozyskać produkty potrzebne do zorganizowania przyjęcia. Policjanci zabezpieczyli od kobiet pieniądze w kwocie 1300 zł na poczet przyszłych kar. Za oszustwo grozi im do 8 lat więzienia. LL