Umarł, bo był pijany?

Nie na taki finał akcji wszyscy liczyli. Po tygodniu poszukiwań ciało 16-latka z Rejowca Fabrycznego zostało znalezione w rowie melioracyjnym. Dziś przyczyna jego śmierci przestaje być zagadką.

15 września, około godz. 20:30, 16-letni Kuba wyszedł z domu w Rejowcu Fabrycznym. Wiadomo, że spotkał się z kolegami. Wiadomo też, że po kilku godzinach ślad po nim urwał się. Zdesperowani bliscy najpierw na własną rękę próbowali szukać chłopaka, który nie wrócił do domu ani tamtej nocy, ani następnego dnia. „W sieci” pojawił się apel o pomoc, który w lot udostępnili nauczyciele oraz znajomi nastolatka z Chełma i powiatu. Gdy to nie pomogło, rodzina zwróciła się do policji.

Oficjalnie rozpoczęto akcję poszukiwawczą, w której udział wzięli policjanci, strażacy, w tym ochotnicy z okolicznych OSP, straż graniczna, a także mieszkańcy gminy, którzy znali nastolatka. Mundurowi starali się odtworzyć drogę, jaką przebył chłopak tamtego wieczoru. To skierowało ich w stronę pobliskich terenów podmokłych. Ściągnięto więc samolot SG i dron, które z wysokości prowadziły obserwację. W rejon grzęzawisk w niedalekich Siedliszczkach skierowano też patrole piesze. Jeden z nich, 22 września, znalazł ciało nastolatka – leżało w rowie melioracyjnym, zaledwie 3 km od domu chłopaka.

Na podstawie oględzin ciała oraz miejsca ujawnienia zwłok wstępnie wykluczono, by ktokolwiek przyczynił się do śmierci nastolatka. Co było powodem tak nagłego zgonu? Na to pytanie nikt jednak nie potrafił odpowiedzieć. Decyzją śledczych z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji. Po wielu tygodniach jej wyniki wraz z opinią biegłego lekarza w końcu spłynęły na biurko prokuratora.

To było utonięcie o nietypowym przebiegu – orzekł biegły, a wyniki badań ewidentnie wykazały obecność alkoholu we krwi chłopaka. Wszystko przemawia więc za tym, że doszło do nieszczęśliwego wypadku przy braku świadomości. Za wcześnie jednak na oficjalne potwierdzenie tej hipotezy i umorzenie prokuratorskiego postępowania prowadzonego w kierunku art. 155 Kodeksu karnego (tzw. nieumyślne spowodowanie śmierci). Śledczy zlecili jeszcze wykonanie badań toksykologicznych, by dowiedzieć się, czy chłopak znajdował się również pod wpływem jakichś środków odurzających czy substancji psychotropowych. (pc)