Umowa na zakup śmigłowców AW101 podpisana

Uroczyste podpisanie umowy na dostawę śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej odbyło się w ubiegły czwartek w Świdniku z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i szefa MON Mariusza Błaszczaka

Z zakupu czterech włosko-brytyjskich śmigłowców politycy postanowili uczynić wielkie święto dla Świdnika. I choć wątpliwości dotyczące roli i udziału PZL-Świdnik w montażu elementów do AW101 wcale się nie zmniejszyły, oficjalnego optymizmu działaczy PiS to nie zredukowało.


Wartość kontraktu to 1,65 miliarda złotych, jednak nie wiadomo, jaka część tej kwoty faktycznie mogłaby zostać w świdnickich zakładach. Nie ma żadnej pewności, że podkreślany przez premiera Mateusza Morawieckiego 20-procentowy udział PZL w montażu przełoży się na taką proporcję w wartości kontraktu dla polskiej części koncernu Leonardo.

Z kolei znacząca część wartego 396 mln zł offsetu trafi do… Łodzi, gdzie ma powstać Centrum Wsparcia Eksploatacji Śmigłowców.

Zakontraktowane właśnie cztery śmigłowce AW101 mają trafić do Marynarki Wojennej do 2022 roku, a zdaniem premiera zawarta umowa jest dowodem na „wychodzenie naszego przemysłu obronnego z dołka”. Kiedy dokładnie maszyny zostaną dostarczone armii? Zależeć to będzie od wydolności brytyjskiej fabryki Leonardo, która wyprodukuje większość konstrukcji. PiS jednak kontynuuje własną, entuzjastyczną wersję całej historii. –

Zapewniam, że ani teraz, ani w przyszłości PZL-Świdnik nie będzie narzekać na brak pracy: remonty, plus głęboka modernizacja sprzętu to zlecenia na 20 lat, dlatego odrzucam zarzuty, że zamówienia są zbyt małe. Nie można ignorować kwestii realnego zapotrzebowania ze strony MON – tłumaczy świdnicki poseł i wiceminister inwestycji i rozwoju, Artur Soboń.

Faktycznie, choć sama generalicja, jak w każdym kraju zapewne, przyjęłaby dowolną ilość dowolnego wyposażenia, przysięgając, że jest absolutnie niezbędne, to samo ministerstwo stara się chyba wyciszać nadmierne apetyty wojskowych, a w dodatku, w kontekście zapowiadanego przyspieszenia zakupu samolotów bojowych nowej generacji (MON mówi o 32 sztukach amerykańskich F-35) kolejne duże rządowe zamówienia na śmigłowce mogą mocno odsunąć się w czasie.

W Świdniku apetyty i nadzieje związane z zapowiadanymi przez armie zakupami śmigłowców były i są dużo większe niż 4 maszyny AW101, w produkcji których udział świdnickich zakładów jest póki co stosunkowo niewielki.  TAK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here