Unia lubelska w literaturze XVI wieku

Styczniowy wykład z cyklu Unia lubelska i jej tradycje wygłosił dr Tomasz Lawenda, badacz literatury staropolskiej, głównie literatury renesansu; pracownik Katedry Historii Literatury Polskiej UMCS.

Wydział Kultury Urzędu Miasta Lublin oraz Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie z okazji jubileuszu 450-lecia zawarcia unii polsko-litewskiej, który przypadał w 2019 roku, przygotowały cykl wykładów „Unia lubelska i jej tradycje”.


W ubiegły czwartek odbyło się już przedostatnie spotkanie. Dr Tomasz Lawenda, badacz literatury staropolskiej, głównie literatury renesansu; pracownik Katedry Historii Literatury Polskiej Uniwersytetu Marii Curie-Sklodowskiej; miłośnik twórczości Jana Kochanowskiego zaprezentował wykład: „Unia Lubelska w literaturze XVI wieku”

Dr Lawenda najpierw przypomniał zaplecze historyczne unii oraz przedstawił kalendarium wydarzeń, które miały miejsce w 1569 roku. Następnie zaprezentował pozycje literackie z okresu poprzedzającego unię, z chwili jej ustanowienia oraz z lat nieco późniejszych.

Egzemplifikacje literackie dr Lawenda rozpoczął od Mikołaja Reja, w którego twórczości odnaleźć można dążenia do połączenia Korony z Wielkim Księstwem Litewskim. Przytoczył „Zwierzyniec” z 1562 roku i zawartych w nim kilka wierszy, napisanych z pewnością nieco wcześniej.

A NAJPIERW SAMO KSIĘSTWO

To się państwo nie czuje, iż na spasi siedzi,

Aźli z nim tuż o miedzę ze wszech stron sąsiedzi,

A przedsię się z motyką i na słońce miece, […] – chodzi tutaj o mocarza, którym jest Moskwa, na którego z motyką niczym na słońce próbuje zamachnąć się Litwa – mówił dr Lawenda cytując dalej:

Ano wrzeszczy kokosz, kiedy dwa jastrzębi,

Jeden rano, a drugi z wieczora ją gnębi.

Radziłbych, by z Poznania, Lwowa, a Krakowa

Dzierżeli się, boby im gładsza była głowa.

– a zatem widzimy tutaj Litwę zadufaną w sobie, jako wrzaskliwą kokosz, która mimo że usytuowana w bardzo niebezpiecznym rejonie, dystansuje się od bliższego sojuszu z Polską – komentował.

DO UNII Z LITWĄ

Bo są między jastrzęby prawie jako kury

Zawżdy się im gradowej trzeba lękać chmury. – znowu analogiczna sytuacja, Litwa osaczona przez Moskwę, a z drugiej strony opierająca się przed unią. Tomasz Lawenda przytoczył jeszcze jeden fragment z twórczości Reja:

Dosyć by na, abychmy zawżdy społu byli,

Jednemu wiernie panu na wieki służyli,

Społu go obierali i koronowali

I jednaką przysięgę od niego bierali,

Spólnie nieprzyjaciołom wszytkim się bronili

Tak, jako bychmy spólnie sobie urządzili

– w tym programie przede wszystkim widzimy wspólnego króla, wspólną obronę, wspólny sejm, nie uwzględniający bardziej ścisłego związku z unią, za którym optował Stanisław Orzechowski – dr Lawenda interpretował utwór Reja.

Kolejnymi z przytoczonych fragmentów były te zawarte w Quinqunx (1564) Orzechowskiego (1513-1566), księdza, autora pism politycznych i religijnych:

O niewolny Litwinie! Mnie wolnego słuchaj Polaka; wzywam cię do siebie, wolności swej przyrodzonej i błogosławieństwa swego szczodrobliwie i wiernie użyczam tobie; nie dla siebie, ale dla samego ciebie w społeczność swą cię biorę; z niewolnika wolnym wolnością swą cię czynię

W jarzmie ty, Litwinie, przyrodzonym jako wół chodzisz albo jakoby zniewolona monsztukiem szkapa pana przyrodzonego na grzbiecie swoim nosisz, a ja, Polak, jako orzeł bez pętlic, na swej przyrodzonej pod królem swym bujam swobodnie. Tak naród polski śmiele do Litwy mówić może – widzimy tutaj apoteze wolności polskiej, po drugie deprecjację niewolnictwa szlachty litewskiej. Wreszcie Orzechowski jawi się jako zwolennik przyjęcia ustroju polskiego przez Wielkie Księstwo Litewskie.

Odpowiedzią, kontrargumentem na wspomniane fragmenty była „Rozmowa Polaka z Litwinem” Augustyna Rotundusa (ok. 1520-1582), pisarza politycznego, prawnika, pierwszego historyka i apologety Litwy, sekretarz królewskiego. Dr Lawenda zwrócił uwagę na rozbudowany tytuł:

Rozmowa Polaka z Litwinem, z której tu snadnie każdy obaczyć może, co jest prawa wolność, abo swoboda, i jakoby uniją Korona Polska z Księstwem Litewskim przyjąć miała, przeciw sromotnemu i omylnemu Stanisława Orzechowskiemu pisaniu, którym niewinne sławne Księstwo Litewskie zelżyć chciał, uczyniona” (1564)

Rotundus względem dzieła Orzechowskiego wysuwa trzy argumenty. Po pierwsze Polska nie jest krajem wolnym; po drugie: wolność szlachecka jest w istocie samowolą. Wreszcie trzeci argument, zbieżny z Janem Kochanowskim: potencjał militarny Polski jest ograniczony, wątpliwy.

Dr Lawenda przytoczył także Andrzeja Wolana (ok. 1530-1531 – 1610), pisarza polsko-litewskiego, który umieścił wiersz reklamujący dzieło Rotundusa: Pisze o nim Quincunxy i dziwne wymysły, które tak z płochej glowy nierozmyślne wyszły […]

Aleć mu z Litwy słuszną tu odpowiedź dano, […]

Pozna, że sylogizmy w Litwie rozumieją

I z błazn, gdy mędrkuje, dobrze się naśmieją.

Przytaczając działa z okresu unii najwięcej miejsca dr Lawenda poświęcił wspomnianemu już Kochanowskimu. Zaprezentował Proporzec albo Hołd Pruski, w którym poeta umieścił Epilog Unijny (w. 233-280), podkreślający zasługi króla na rzecz unii:

Aleś ty, wielki królu, wtenczas o biesiady

Mało dbał i owszemeś pilnie szukał rady,

Jakobyś przywiódł w jedność dwa wielkie narody,

Życząc Litwie i Polszcze wiekuistej zgody.

Na co przodkowie twoi acz grunt założyli,

Ale tobie twoje część przedsię zostawili.

Podkreślił także gwarancję bezpieczeństwa, którą dawała unia:

Bo gdzie ludzie pewniejszy zdrowia i swobody?

Jeno tam, gdzie się mocne zbuntują narody.

Miał Niemiec i z Polaka, i z Litwina siły,

Póki te dwa narody spólnie się trapiły,

Ale skoro się zjęły, Niemcom śmiech oddali

Którzy cudzego pragnąc, swego postradali

Tymże fortelem i dziś postąpić musiemy,

Jeśli nieprzyjaciela swego pożyć chcemy.

Dr Lawenda przytoczył również fraszkę NA TENŻE (most warszewski]

To jest on brzeg szczęśliwy, gdzie na czasy wieczne

Litwa i Polska mają sejmy mieć społeczne.

A ten, który to wielkim swym staraniem sprawił,

Aby już więc żadnego wstrętu nie zostawił,

Wisłę, która nie zawżdy przewoźnika słucha,

Mostem spętał; bród wielki, ale droga sucha.

Wymieniając działa stworzone w czasie unii dr Lawenda mówił także o Janie Ponetowskim (1540-1598) i SEJMIE WALNYM KORONNYM LUBELSKIM, w którym autor pisał o wydarzeniu z 1569 r, jako inicjatywie króla Zygmunta Augusta, przedstawił katalog przybyłych gości oraz zaprezentował obrady. Przedstawił ponadto mowę Stanisława Czarnkowskiego WITANIE KRÓLA JEGO MIŁOŚCI NA WALNYM SEJMIE LUBELSKIM DZIESIĄTEGO STYCZNIA ROKU 1569.

Na koniec dr Lawenda wspomniał o PHILTRONIE Sebastiana Klonowica, wydanym w Krakowie w 1582 roku, w którym Lublin został opisany jako:

Miasto godne siedziby Boga, godna królewskich znaków,

Ludne, zamieszkują wybitni ludzie;

Siedziba dla pokoju, sławna przymierzami ludów,

Które złączyły Litwinów i Polaków.