Unia walczyła, rady nie dała

UNIA BIAŁOPOLE – GRANIT BYCHAWA 0:4 (0:2)


0:1 – Sprawka (22), 0:2 – Szymala (40), 0:3 – Radziewicz (67), 0:4 – Radziewicz (78).

UNIA: Wójtowicz – Steciuk (75 Krasnowski), Bureć, Piekaruk, J. Łukaszewski, Sz. Łukaszewski, Zdybel (61 Ślusarz), Barszczewski (46 Sarzyński), Oleszczuk (69 Soroka), Ostrowski (46 K. Tor), Lewkowicz.

Piłkarze Unii Białopole meczem z Granitem Bychawa zakończyli pierwszą część sezonu. Podopieczni Roberta Tarnowskiego wysoko ulegli rywalom, ale gościom zwycięstwo nie przyszło łatwo.

– Pierwsze 20 minut należało do nas – opowiada trener Tarnowski. – Byliśmy stroną przeważającą, ale poza kilkoma rzutami rożnymi, nie zdołaliśmy zagrozić bramce przeciwnika.

W 22 min. Granit wyprowadził szybki kontratak, po którym strzelił pierwszego gola. – Zanotowaliśmy niepotrzebną stratę w środkowej strefie boiska. Dawid Steciuk zamiast odwrócić się i biec w kierunku przeciwnika, próbował zagrać piłkę głową. Ta przeszła go i rywal miał ułatwione zadanie – zaznacza szkoleniowiec Unii.

Steciuk w sobotnie przedpołudnie nie miał najlepszego dnia. Pod koniec pierwszej części spotkania źle wybił piłkę, do której dopadł stojący na szesnastym metrze Jakub Szymala i precyzyjnym strzałem podwyższył wynik.

W drugiej połowie mecz toczył się pod dyktando gości. Ambicja i wola walki, zaprezentowana przez młodych zawodników z Białopola, nie wystarczyła. – Granit przeważał, stwarzał kolejne sytuacje, my natomiast szukaliśmy swoich okazji w kontratakach – mówi trener Tarnowski.

Trzeciego gola goście zdobyli po dośrodkowaniu w polu karne. – Mieliśmy złe ustawienie przed swoją bramką, mimo naszej liczebnej przewagi w polu karnym – opowiada szkoleniowiec Unii. – Popełniliśmy prosty błąd, który przeciwnik bezlitośnie wykorzystał. Podobnie było przy czwartym golu. Znów byliśmy źle ustawieni, na drugim słupku nie było żadnego z naszych zawodników.

Gospodarze mieli okazję na zdobycie honorowego gola. W korzystnej sytuacji znalazł się Sarzyński. – Minął obrońcę i uderzył silnie z 17 metrów, ale piłka zamiast do siatki trafiła w słupek – podkreśla Tarnowski.

Dla Unii był to ostatni występ w zasadniczej części sezonu. Piłkarze z Białopola czekają, aż rozgrywki wznowi grupa spadkowa, w której się znaleźli. Wszystko wskazuje na to, że ruszy ona najwcześniej za dwa tygodnie. (r)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here