Uratowali konia i kurczęta

Miniony tydzień rozpoczął się od pożaru obory w Sawinie. Ogień wybuchł w środku, prawdopodobnie ktoś podłożył go celowo. Liżące drewnianą konstrukcję obory i sięgające przybudówki płomienie zauważone zostały w poniedziałek nad ranem (około godz. 4:30, 2 listopada).


– Na miejsce skierowano zastępy, łącznie jedenastu ratowników – mówi bryg. Wojciech Chudoba, z-ca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
W płonącej oborze uwięzione były zwierzęta. Strażacy wynieśli drób i wyprowadzili przestraszonego konia na zewnątrz. Po około trzech godzinach akcja gaśnicza została uznana za zakończoną, ale część budynku obory i przybudówka uległy spaleniu. (pc)