Uratujmy małe serduszko

Ignaś urodził się w 2016 r. z bardzo skomplikowaną wadą serca. W ciągu półtora roku przeszedł trzy operacje, które przedłużyły jego życie i umożliwiły dalszy rozwój, ale zegar cały czas dla niego tyka. Jak najszybciej musi przejść skomplikowaną operację serca w Niemczech, której koszt to niemal 200 tys. zł.

– Wiadomość o tym, że na świecie powitamy nasze trzecie dziecko była dla nas spełnieniem marzeń – mówi Agnieszka Szpyrka z Woli Uhruskiej. – Podobnie jak wszyscy modliliśmy się tylko o jedno – by było zdrowe. Niestety badania prenatalne sprawiły, że dla nas wszystko się zatrzymało, bo okazało się, że nasz synek ma bardzo skomplikowaną wadę serca HLHS. Na szczęście dzięki wspaniałym lekarzom, którzy przeprowadzili już trzy operacje, Ignaś żyje.

Obecnie jest pod okresową kontrolą lekarzy i specjalistów od rehabilitacji. Jest bardzo żywiołowym i wesołym chłopcem, który swoim optymizmem dzieli się z najbliższymi oraz wszystkimi, którzy go poznali. Czasem też rozrabia i kłóci się z rodzeństwem – jak każdy. Nie jest świadomy, że czeka go jeszcze przynajmniej jedna operacja, szereg zabiegów i wiele godzin rehabilitacji. Współpracujemy z fundacją „Serce Dziecka”, która pomaga takim szkrabom jak Ignaś. Dzięki temu macie możliwość przekazania 1% z podatku na konto fundacji.

Wszystkim za to bardzo dziękuję i proszę o dalsze wspieranie z nadzieją, że przyjdzie czas, kiedy to z Ignasiem będziemy mogli pomóc innym. Choć jesteśmy niesamowicie wdzięczni za pomoc polskim lekarzom, którzy ratowali nas w najtrudniejszych momentach, niedawno dostaliśmy informację, że ostatnia, decydująca operacja Ignasia może zostać przeprowadzona dopiero za kilka lat, bo kolejka oczekujących jest zbyt długa. Ten zabieg jest konieczny.

Sytuacja jest ustabilizowana, ale może się zmienić z minuty na minutę. Nie możemy czekać i dopuścić do sytuacji, w której życie naszego synka zawiśnie na włosku! Poznaliśmy innych rodziców, dowiedzieliśmy się o możliwościach, jakie daje klinika w Munster. Profesor Edward Malec zakwalifikował nas do operacji, która powinna zostać wykonana, gdy dziecko ma 3 lata. Ignaś w czerwcu będzie obchodził 4 urodziny, więc jest to ostatnia szansa na tak naprawdę uratowanie jego życia – przyznaje pani Agnieszka.

Rodziców chłopca nie stać, by w całości pokryć koszty leczenia synka. Brakuje jeszcze ponad 170 tys. zł, dlatego wszystkich ludzi dobrego serca prosimy o wsparcie dla małego Ignasia.

Pomóc można na kilka sposobów: przekazując 1% podatku KRS 0000290273, cel szczegółowy „Ignacy Szpyrka”, dokonując wpłat na: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis ul. Nałęczowska 24, 20-701 Lublin nr konta 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 w tytule należy wpisać „Ignacy Szpyrka”, dokonując wpłaty na: Fundacja Siepomaga ul. Za Bramką 1, 61-842 Poznań, numer konta 89 2490 0005 0000 4530 6240 7892 tytułem „21479 Ignacy Szpyrka darowizna” lub dokonać wpłaty poprzez stronę www.siepomaga.pl/serce-ignasia. (bm)