Uroczystości w Wytycznie

(3 października) Przy Kopcu Chwały w Wytycznie odbyły się uroczyste obchody 78. rocznicy bitwy pod Wytycznem. Ciągły deszcz psuł imprezę. Dodatkowo organizatorzy pominęli gospodarzy okolicznych gmin i miasta, nie zapraszając ich na uroczystości. „Zapomniano” też podziękować samorządom, zwłaszcza powiatu i gminy Urszulin za ich wkład w przygotowanie uroczystości. Było to szeroko komentowane. Negatywnie.

Uroczystości w Wytycznie rozpoczęła msza święta przy Kopcu Chwały. Na miejscu zebranych przywitał płk SG Jacek Szcząchor – komendant Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. Wśród obecnych byli m.in. Jakub Skiba – sekretarz stanu MSWiA, gen. bryg. SG Marek Łapiński – komendant główny Straży Granicznej, a także parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, służb mundurowych, służb granicznych Ukrainy i Białorusi, kombatanci oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.
W ciągle padającym deszczu jedyną atrakcją był krótki występ Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej. Przemówienia wygłosili tylko przedstawiciele strony rządowej, choć obecny był m.in. wicemarszałek Krzysztof Grabczuk, który „lubi mówić”. Podobno jednak na znak potraktowania samorządów po macoszemu nikt z samorządowców nie przemówił.
Bystrzy obserwatorzy zauważyli jednak obecność na uroczystości osób, które w tym czasie powinny być w pracy, np. dyrektora włodawskiego Powiatowego Urzędu Pracy.
Po odczytaniu Apelu Poległych złożono wieńce na grobach poległych żołnierzy.
Tegoroczne uroczystości w Wytycznie uświetniła Kompania Honorowa Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Podczas bitwy pod Wytycznem na przełomie września i października 1939 r. zgrupowanie żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza dowodzone przez generała Wilhelma Orlik-Rückemanna stawiło opór wkraczającym od wschodu oddziałom sowieckim. Bitwa ta była ostatnim akcentem obrony polskich Kresów Wschodnich, a zarazem ostatnim starciem regularnego Wojska Polskiego z wojskiem sowieckim.
Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych. Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmuje Korpus Ochrony Pogranicza powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia KOP, zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 r., dał dowody wielkiego oddania sprawom RP.

Komentarze