Urzędnicy też chcą podwyżek

Ponad 1200 pracowników urzędu miasta podpisało się pod petycją do prezydenta Lublina o podwyżkę wynagrodzeń o 1 tys. zł. Szeregowi urzędnicy po latach pracy zarabiają niewiele ponad najniższą krajową i przy obecnej inflacji nie są w stanie związać końca z końcem.

Władza, zarówno państwowa, jak i samorządowa, na inflację przygotowała się zawczasu, podnosząc sobie w ubiegłym roku pensje o kilkadziesiąt, a w wielu przypadkach, o 100 procent. Tymczasem zarobki szeregowych pracowników albo wzrosły symbolicznie, albo wcale. Nic dziwnego, że teraz, kiedy inflacja sięga 15%, kolejne grupy coraz głośniej domagają się wzrostu płac. W Lublinie o podwyżki (w sumie tysiąc złotych) walczą, już od ubiegłego roku pracownicy MOPR, którzy w ostatnim czasie dwukrotnie protestowali przed ratuszem.

Teraz dołączyli do nich urzędnicy z magistratu i pracownicy DPS-ów. Też chcą zarabiać o tysiąc złotych więcej, bo jak wskazują, ich pobory też są niewiele wyższe od minimalnej krajowej i nie są już w stanie związać końca z końcem. Pod listem do prezydenta w tej sprawie podpisało się ponad 1,2 tysiąca osób. Spełnienie ich oczekiwań kosztowałoby miasto rocznie ok. 20 mln zł. Kolejne 7 mln zł podwyżki dla pracowników MOPR. ZM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here