Uznanie dla niezłomnych

Kombatanci poza słowami podziękowań i życzeniami, otrzymali dyplomy uznania z medalem

– Nie do przecenienia jest to, co uczyniliście i czynicie dla Polski – dziękował weteranom walk o wolną Polskę – Marianowi Pawełczakowi i Marianowi Chmielewskiemu – w dniu ich urodzin wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.


W miniony piątek wojewoda wręczył medale 95-letniemu podpułkownikowi Marianowi Pawełczakowi, pseudonim „Morwa” i 90-letniemu majorowi Marianowi Chmielewskiemu, ps. „Pomidor”, żołnierzom niepodległościowego podziemia z oddziału słynnego mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

– Wasze świadectwo to znakomita lekcja patriotyzmu, zwłaszcza dla młodych. Jesteście świadkami walki Polski z okupantami, najpierw niemieckim, później sowieckim. Działaliście w podziemnym państwie, jedynym takim w Europie. Definiujecie zdrową tkankę narodu. To ważne w czasach bezwstydnych ataków na Polskę – mówił wojewoda Czarnek.

Marian Pawełczak urodził się w 1923 roku w Stasinie. W czasie wojny uciekł z robót przymusowych w Niemczech, gdzie wysłano go po łapance. W oddziale „Zapory” walczył od 1943 roku. Po wojnie więziono go cztery lata (1947-1951) we Wronkach, Opolu, Strzelcach. Po amnestii za członkostwo w AK wielokrotnie był zwalniany z pracy. Zrehabilitowano go dopiero w 1991 roku.

Trudne, ale inne były losy majora Mariana Chmielewskiego. Urodzony w 1928 roku w Ożarowie pod Jastkowem działał w WiN i strukturach leśnych podległych Dekutowskiemu do 1946 roku. Za przyłapanie go w Wojciechowie z bronią sąd wojskowy postawił mu zarzut ataku na funkcjonariuszy. Skazano go na 15 lat. Od 1951 roku był więziony na Zamku Lubelskim. Wyszedł po amnestii ogłoszonej po śmierci Bieruta w 1956 roku. Z zarzutów oczyszczono go po zmianach ustrojowych.

Jubilaci odebrali też listy gratulacyjne od Jana Józefa Kasprzyka, szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. CH