Volkswagen California 2.0 TDI 140 KM

Pierwszy Volkswagen California zjechał z taśm montażowych 28 lat temu. Dziś w sprzedaży dostępna jest uaktualniona wersja legendarnego kampera. Jej ceny zaczynają się od nieco ponad 150 tysięcy złotych. Za tyle możemy mieć nie namiastkę, ale wóz kempingowy z prawdziwego zdarzenia.

Nadwozie i wnętrze

California to wielozadaniowe auto użytkowe zbudowane na bazie Volkswagena T6. W zależności od wersji i wyposażenia może być autem osobowym, małą ciężarówką, wielkim kombi czy samowystarczalnym kamperem. Do tego California nie rzuca się w oczy tak, jak większość domów na kółkach. Zajmuje tyle samo miejsca na parkingu co Multivan, a do tego oferuje nawet 5 miejsc. Stanowi więc idealne połączenie samochodu kempingowego i rodzinnego maxi-vana. Samochód ten może być nie tylko partnerem w spędzaniu czasu wolnego, uprawianiu sportów czy w indywidualnej turystyce, ale nadaje się także do załatwiania codziennych prywatnych, czy też zawodowych spraw. Deska rozdzielcza nie różni się od tej znanej z Furgona, czy Mutivana. Nie porywa więc oszałamiającym designem, ale jest niezwykle praktyczna. Materiały nie są najwyższej jakości, ale są pewnie bardziej odporne na typowe uszkodzenia kluczami czy innymi twardymi elementami. Volkswagen California występuje w trzech wersjach wyposażenia – my jeździliśmy odmianą Beach, która była wyposażona m.in. w uszczelnienie termiczne i akustyczne oraz opcjonalne ogrzewanie postojowe i rolety w każdym oknie. Jeśli jest ciepło, możemy rozłożyć dwuosobowe łóżko na dachu. Trzeba tylko pamiętać, że jego materiałowe ściany nie są wygłuszone. Z prawej strony Californii znajdziemy składaną markizę, dzięki której możemy zapewnić sobie cień podczas pikniku i usiąść wygodnie na dwóch składanych fotelach, które schowano w tylnej klapie.

Silnik i skrzynia biegów

Californię napędzał dwulitrowy diesel o mocy 140 KM, a napęd na przednią oś był przenoszony za pomocą dwusprzęgłowej skrzyni DSG z siedmioma przełożeniami. Oczywiście auto z takim zestawem nie należało do demonów prędkości, ale jego osiągi były wystarczające do sprawnego poruszania się tak w mieście, jak i na trasie. Przy prędkościach autostradowych trzeba było jednak się liczyć z dużym spalaniem dodatkowo potęgowanym przez dużą masę oraz wystającą poza obrys nadwozia markizę oraz bagażnik na tylnej klapie.

Zawieszenie i komfort jazdy

Wielkim plusem Californi jest to, że w jej wnętrzu konstruktorzy schowali elementy kampera, nie powodując przy tym rozrostu nadwozia. Dlatego auto zajmuje na parkingu tyle samo miejsca, co zwykłe T6 i prowadzi się równie łatwo. Manewrowanie bardzo ułatwiają kamery cofania. California prowadzi się niemal tak samo, jak auto osobowe, ale ma ten atut, że siedzi się o wiele wyżej, więc widzimy więcej i dalej niż większość innych użytkowników dróg. Zawieszenie jest zwarte i sztywne, ale równocześnie ciche. Wyciszenie kabiny jest niezłe, ale tylko do prędkości ok. 110-120 km/h. Powyżej robi się głośno przez markizę i bagażnik.

Wyposażenie i cena

Podstawowa wersja Californi kosztuje nieco ponad 150 tys. zł. Auto testowe było wyposażone bardzo bogato, m.in. w nawigację, 17-calowe alufelgi, kamery cofania, automatyczną klimatyzację, skrzynię DSG, czy tempomat. Cennik z tym silnikiem i skrzynią biegów otwiera kwota 180 830 zł.