Volkswagen IQ.Drive – o krok do pełnej autonomii

Na równych estońskich szosach mieliśmy okazję sprawdzić najnowsze systemy montowane przez Volkswagena w modelach Touareg i Passat. IQ. Drive, bo tak nazywa się ta technologia, łączy działanie kilku ultranowoczesnych systemów, które dbają o komfort i bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów. Są tak zaawansowane i skuteczne, że wyposażony w nie samochód ledwie krok dzieli od auta w pełni autonomicznego.

Pod nazwą IQ.Drive kryją się wszystkie systemy wspomagające kierowcę, których inteligentne rozwiązania techniczne dbają o komfort i bezpieczeństwo podróży. Pełny pakiet IQ.Drive obecnie możemy znaleźć w Touaregu i odświeżonym właśnie Passacie, ale wkrótce technologia trafi też do innych modeli koncernu z Wolfsburga. Pierwszą z tych funkcji jest Travel Assist. To nic innego, jak ulepszony aktywny tempomat, który w nowym Passacie działa do prędkości 210 km/h. Bada on nie tylko najbliższe otoczenie auta, ale bierze też pod uwagę znaki drogowe, wskazania nawigacji i wiele innych czynników.

Po jego włączeniu kierowca nie musi zawracać sobie głowy takimi błahostkami jak radary, ograniczenia prędkości, czy nieoczekiwane spowolnienia w ruchu, bo robi to za niego technologia. Oczywiście system ten jest połączony z funkcją Lane Assist, co w praktyce daje efekt auta autonomicznego, które teraz reaguje nie tylko na linie drogowe, ale też na nieoczekiwane przeszkody, jak chociażby wybiegające na drogę zwierzęta. Bardzo przydatną funkcją jest też system Night Vision. To nic innego, jak termowizja.

Obraz z kamery umieszczonej pod osłoną chłodnicy jest wyświetlany na tablicy wskaźników za kierownicą. Gdy poruszamy się z prędkością nieprzekraczającą 60 km/h, jego funkcje nie są widoczne. Aktywują się powyżej tej prędkości. Czujniki i kamera potrafią wykryć ludzi bądź zwierzęta z odległości nawet 300 metrów. Gdy tak się stanie, obiekt taki na tablicy wskaźników jest podświetlany na czerwono, co uprzedza kierowcę o możliwej przeszkodzie.

Co ciekawe, Night Vision automatycznie dba też o bezpieczeństwo pieszych czy rowerzystów, ostrzegając ich o nadjeżdżającym Volkswagenie krótkim błyskiem świateł. A propos świateł, to one również są inteligentne, bo wyposażone w system IQ.Light. LED-owe reflektory matrycowe (dostępne w opcji) pozwalają na interaktywne sterowanie strumieniem światła, przez co nocna jazda staje się bardziej komfortowa i bezpieczna.

Zastosowano w nich zestaw pojedynczych diod (matrycę), z których każdą można aktywować oddzielnie. Co dzięki temu zyskujemy? Na przykład to, że po włączeniu świateł drogowych nie trzeba ich wyłączać podczas wymijania, bo elektronika wykrywa nadjeżdżający lub poprzedzający nas pojazd i wycina pewien obszar światła, dzięki czemu nie oślepiamy innych kierowców, a sami nie tracimy kapitalnej widoczności.

Ale to nie wszystko, bo światła są połączone z komputerem sterującym wszystkimi systemami w aucie i dostosowują oświetlenie do warunków drogowych korzystając chociażby z sygnałów z kamery umieszczonej z przodu samochodu, cyfrowych map systemu nawigacyjnego, sygnału GPS, informacji o kącie odchylenia kierownicy czy danych o aktualnej prędkości jazdy. Dzięki nim w ułamku sekundy i z ogromną precyzją sterownik włącza poszczególne diody, aby jak najlepiej oświetliły drogę.

Matrycowe reflektory zapewniają największą jasność światła i sprawiają, że droga jest widoczna o wiele lepiej niż dzieje się to w wypadku konwencjonalnych reflektorów, a to w istotny sposób przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa. Oczywiście to nie wszystkie elektroniczne bajery, w które można wyposażyć nowego Passata czy Touarega, bo jest ich całe mnóstwo, jak chociażby system wspomagający bezpieczny manewr nagłego wymijania, system wzmacniający siłę hamowania, czy ten pomagający w wyjechaniu z miejsca postoju. Wspomnieć należy też o nowościach w kabinie.

Volkswagen dokonał w nowym Passacie głębokiej cyfryzacji urządzeń informacyjnych oraz systemów obsługi auta. Passat jest pierwszym modelem marki wyposażonym w modułowy system multimedialny trzeciej generacji. W aucie zastosowano również najnowszą wersję systemu Digital Cockpit, który jest łatwiejszy i bardziej intuicyjny w obsłudze.

Kilkaset kilometrów przejechanych po estońskich drogach w zupełności wystarczyło, by w pełni przekonać się do wszystkich systemów zainstalowanych w Volkswagenach. Oczywiście przez pierwsze chwile za kierownicą towarzyszyły nam obawy, że coś może jednak nie zadziałać, ale z każdym kilometrem niepewność ta mijała, by zniknąć zupełnie. Nadal jesteśmy pod wielkim wrażeniem systemu IQ.Lights i Night Vision, które podróżowanie nocą czynią nie tylko bardziej bezpiecznym i komfortowym, ale też o wiele fajniejszym.