W końcu są dawcy

Apele o oddawanie krwi i osocza przyniosły efekty. Dawców przybyło. Osocze, które pomaga w leczeniu pacjentów z Covid-19 w najcięższym stanie, przez ostatni miesiąc oddała do chełmskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa około setka osób.

Przez wiele miesięcy po wybuchu epidemii krew była deficytowym towarem, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej na wagę złota. Przez koronawirusa zgłaszało się mniej krwiodawców. Jeśli chodzi o osocze dla cierpiących na Covid-19 było jeszcze gorzej. Pierwsi dawcy-ozdrowieńcy zgłosili się do chełmskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w listopadzie ub.r.

Potem przybywało ich z każdym dniem. Tuż przed świętami dawców osocza było około 50. Wciąż są potrzebni.

– Łącznie około setki osób oddało już u nas swoje osocza, a ostatni miesiąc był w województwie lubelskim rekordowy, jeśli chodzi o oddawanie krwi i osocza – mówi Tomasz Jankowski, kierownik chełmskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. – Czekamy na kolejnych dawców. (mo)