W Kulczynie o produkcji mleka

(5 września) W Gospodarstwie Rolnym Agromarina w Kulczynie Kolonii odbyło się międzynarodowe spotkanie mleczarzy. Tematem przewodnim debaty była kondycja producentów mleka oraz perspektywy na przyszłość. W dyskusji nie zabrakło ekspertów z Polski, Białorusi, Włoch i Niemiec. W spotkaniu wzięło udział ok. 300 hodowców z województwa lubelskiego.


– W naszym gospodarstwie już wielokrotnie odbywały się spotkania, na których media, hodowcy, instytucje oraz firmy z otoczenia branży mleczarskiej spotykały się i dyskutowały o tym, co dzieje się aktualnie w branży – mówił Rafał Stachura, prezes Lubelskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Podczas spotkania w Kulczynie dużo mówiono o światowych trendach. Była też okazja do zapoznania się z najnowocześniejszymi rozwiązaniami na świecie. Wprowadza się wiele innowacyjnych rozwiązań. Instaluje się m.in. w oborach sensory regulujące i temperaturę i wentylację, stosuje się specjalne klipsy, które monitorują zdrowie krów, a to wszystko po to, aby uniknąć podawania antybiotyków czy innych leków.

Zdaniem ekspertów obecna sytuacja na rynku mleka jest stabilna. Ceny mleka utrzymują się na równym poziomie w większości krajów Unii Europejskiej. Jednak duży wpływ na rynek mleczny ma pogoda. W województwie lubelskim w tym roku nie jest najgorzej, ale zachodnia część kraju, a także wiele państw Europy będzie odczuwało skutki suszy.

W województwie lubelskim dziennie do spółdzielni mleczarskich trafia ok. 2 mln litrów mleka.

Sytuacja rolników jest jednak generalnie nie do pozazdroszczenia. Mówił o tym m.in. starosta włodawski Andrzej Romańczuk: – Produkcja mleka jest dzisiaj najbardziej bezpieczną gałęzią rolnictwa nie tylko na Lubelszczyźnie, ale i w całej Polsce. Ze względu na ASF rolnicy zajmujący się trzodą chlewną ponoszą ogromne straty. To samo dzieje się w przypadku płodów owocowych. Choćby ceny wiśni, które w tym roku były tak niskie, że nie opłacało się zatrudniać pracowników do pomocy w zbiorach. (pk)