Wesele okryte żałobą

Do tragedii doszło przed jednym z domów weselnych w Zemborzycach

Dopiero po kilku dniach intensywnego śledztwa udało się ustalić sprawcę pobicia, w wyniku którego śmierć poniósł uczestnik wesela w Zemborzycach. W minioną środę, na wniosek prokuratury, aresztowano w tej sprawie 44-letniego Pawła L. Wcześniej podejrzewano 25-letniego pana młodego.


Do tragedii doszło około godz. 20.40, w sobotę przed tygodniem, podczas przyjęcia weselnego, które wbrew obowiązującym covidowym zakazom, odbywało się w jednym z lokali w Zemborzycach. Gdy weselnicy wyszli na papierosa, między kilkoma mężczyznami wywiązała się sprzeczka. Jeden z nich, uderzony w twarz, przewrócił się i uderzył głową o kostkę brukową. Pogotowie zawiadomił jeden z sąsiadów, który zobaczył leżącego na chodniku przed lokalem mężczyznę nie dającego oznak życia.

Kiedy na miejsce dotarli ratownicy, pobity nie wykazywał już funkcji życiowych. Medycy przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, jednocześnie powiadomili o wszystkim policję. Część gości uciekła wówczas z wesela. Pozostali zachowywali się wobec funkcjonariuszy bardzo agresywnie. Ściągnięto wszystkie patrole z miasta.

Na początku podejrzewano 25-letniego pana młodego. Wkrótce jednak okazało się, że udział w przepychance, w wyniku której śmierć poniósł 50-letni uczestnik wesela, brali inni biesiadnicy. W efekcie śledztwa główny zarzut „narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 50-latka i kierowania gróźb użycia przemocy wobec jednej z uczestniczek wesela” usłyszał 44-latek, wielokrotny recydywista. Grozi mu 4,5 roku więzienia.

Zarzuty usłyszeli też: 32-letni Tomasz W. i 25-letni Karol S. Są podejrzani o nieudzielenie pomocy rannemu. Obaj zostali objęci dozorem policji. Grozi im do 3 lat więzienia.

– W związku ze zdarzeniem sporządzono również notatkę dotyczącą organizacji przyjęcia weselnego mimo obowiązujących obostrzeń, która została przekazana do Sanepidu – informuje komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP Lublin. (l)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here