Wężykiem zatłoczoną szosą

Zero wyobraźni i za grosz odpowiedzialności miał 46-latek, który w sztok pijany (ponad 2,5 promila) jechał bardzo ruchliwą drogą. Na szczęście na wysokości Okuninki został zatrzymany przez kierowcę innego samochodu. Dzięki jego obywatelskiej postawie pijak za kółkiem nie doprowadził do tragedii.

We wtorek (17 lipca) tuż przed godziną 20. dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że szosą Chełm – Włodawa jedzie pijany kierowca. – O zdarzeniu powiadomił nas mieszkaniec województwa świętokrzyskiego, który jadąc drogą wojewódzką nr 812 w pobliżu Okuninki zauważył poruszający się całą szerokością jezdni samochód marki Daewoo – mówi Andrzej Wołos z KPP we Włodawie.

– Zgłaszający widząc nieodpowiedzialne zachowanie kierującego koreańskim autem zmusił go do zatrzymania, a następnie uniemożliwił mu dalszą jazdę i pilnował go do momentu przybycia patrolu policji. Okazało się, że za kierownicą Daewoo siedział 46-letni mieszkaniec gminy Włodawa. Badanie na stan trzeźwości potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego – zatrzymany kierowca miał ponad 2,5 promila alkoholu we krwi.

W związku z popełnionym przestępstwem zatrzymano mu uprawnienia do kierowania pojazdami a samochód odholowano na parking strzeżony – dodaje Wołos. (bm)