Wieża spekulacji

Kontrowersji związanych z masztem telefonii w Sielcu jest sporo. W ubiegłym tygodniu mieszkańcy wsi znowu wypatrzyli „nietutejszych” i zaczęły się spekulacje, czy to nie oznacza planów budowy kolejnej wieży.

Ze względu na maszt w Sielcu w ostatnich miesiącach we wsi gościli budowlańcy, a za sprawą ludzkich kości – archeolodzy, konserwatorzy zabytków, przedstawiciele prokuratury, policji, komisji rabinicznej. Okoliczni mieszkańcy zwracają uwagę na to, kto przyjeżdża do ich miejscowości.

– Ostatnio jacyś ludzie chodzili po placu buraczanym. Może drugą wieżę telefonii chcą budować? – mówi nasz rozmówca.

Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, zapewnia, że nic jej nie wiadomo o żadnych planach budowy kolejnego masztu telefonii. Plac buraczany, o którym mowa, jest własnością krasnostawskiego oddziału Krajowej Spółki Cukrowej i to jej pracowników na nim widziano.

Mirosław Cegłowski, dyrektor krasnostawskiej cukrowni, mówi, że nie ma planów stawiania masztów telefonii na sieleckiej działce, będącej własnością cukrowni.

– Nie ma takich planów, ale niewykluczone, że w przyszłości, choć nie w tym roku, działka może będzie wystawiona na sprzedaż – mówi dyrektor Cegłowski. – Obecnie jest nam potrzebna, bo przechowujemy na niej płyty, które wykorzystujemy na przykład do utwardzania placów. Co jaki czas nasi pracownicy w tym celu przyjeżdżają na miejsce. (t)