Wieża z dachem

Zabytkowa wieża w Stołpiu wkrótce zostanie zadaszona. Urzędnicy z gminy Chełm zlecili wykonanie projektu konstrukcji. Architekci przyznają, że zadaszenie osiemsetletniej wieży to wyzwanie.

Po przebadaniu najstarszej w regionie wieży przez archeologów i po konsultacji z konserwatorami zabytków stało się jasne, że bez dachu wieża zacznie się sypać. Woda wnika do budowli, mury wewnątrz są mocno zawilgocone, a sprawę pogarszają tylko osiedlające się tam ptaki. Urzędnicy z gminy Chełm, archeolodzy i konserwatorzy zabytków zgodnie uznali, że proces degradacji zabytku musi być powstrzymany.

Zastanawiano się jakie zadaszenie wykonać, aby wieża nie wyglądała potem kiczowato. Czy lepszy będzie czterospadowy dach kopertowy czy może płaskie, mało widoczne zadaszenie z tworzywa sztucznego? Wiadomo już, które z tych rozwiązań będzie zastosowane. Gmina Chełm zleciła ostatnio jednemu z chełmskich biur wykonanie projektu zadaszenia.

– Trudność polega na tym, że w regionie nie ma żadnej analogii – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Udostępniliśmy architektom materiały, którymi dysponowaliśmy. Z naszych informacji wynika, że ma być zastosowany drewniany, czterospadowy dach. Ma być lekki i minimalnie ingerować w konstrukcję wieży. Wewnątrz ma być też zastosowane tak zwane rusztowanie warszawskie, bo mury wymagają oczyszczenia. Jeśli rusztowanie zostanie, to pozwoli to na bieżące monitorowanie stanu wieży.

Zadaszenie wieży wykonują architekci z chełmskiego biura projektowego „Filip i Maciejewski”. Choć, mają duże doświadczenie w pracach związanych z zabytkami (pracowali m.in. przy kryptach w chełmskiej bazylice), mówią, że projekt zadaszenia wieży w Stołpiu to wyzwanie.

– To będzie zadaszenie tymczasowe, ale i tak wyzwanie jest duże, bo chodzi o znany nie tylko w regionie osiemsetletni zabytek – mówi Wojciech Filip, architekt, który projektuje zadaszenie wieży w Stołpiu.

Na prace związane z zabytkiem w Stołpiu gmina Chełm przeznaczyła w tym roku 100 tys. zł. Ale w grę wchodzi nie tylko zadaszenie wieży. Kwestią otwartą pozostaje udostępnienie odkrytej niedawno pozostałości kapliczki na wodzie z bijącym źródłem. O obudowie źródła Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm, rozmawiał ostatnio ze Stanisławem Gołubem, chełmskim archeologiem. (mo)