Wilki atakują!

Kłębki wełny i kawałek skórki – tyle zostału po baranku, którego w ubiegłym tygodniu zabiły wilki. Właściciel nie znalazł nawet kolczyków. Ataki wilków i innych dużych drapieżników na skraju Lasów Sobiborskich zdarzają się coraz częściej. Dochodzi też do spotkań z ludźmi. Wbrew powszechnej opinii drapieżniki nie zawsze uciekają przed człowiekiem.

Lasy Sobiborskie są domem dla wielu gatunków zwierząt. Z roku na rok odbudowuje się populacja łosi i jeleni, za nimi przychodzi coraz więcej wilków, jest też przynajmniej kilka rysi, są bieliki i orły, puchacze i puszczyki mszarne. Wokół lasów, a często na ich obrzeżach powstają hodowle owiec, owiec kameruńskich, bydła szkockiego czy danieli. Takie hodowle zajmują zazwyczaj duże powierzchnie, a zwierzęta pasą się praktycznie bez nadzoru człowieka.

Do zagród są spędzane dopiero na noc, ale nie zawsze. Zwierzęta hodowlane, zebrane na stosunkowo niedużym obszarze, stanowią łakomy kąsek dla drapieżników. I nie zawsze zabijają one powodowane głodem. Tak było dwa lata temu, gdy w Stulnie wataha wilków wdarła się do woliery, w której znajdowały się daniele.

Zabiły 12 sztuk. – To było jesienią – opowiada właściciel stada. – Zagryziony daniel leżał…

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 27.04.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.