Kilkanaście dni temu przed wilkami, które podchodzą coraz bliżej zabudowań, ostrzegał mieszkaniec Turowca (gmina Wojsławice), któremu drapieżniki zagryzły psa. W ubiegłym tygodniu o wilkach w swojej miejscowości alarmowali mieszkańcy Kanie Stacji i Rejowca Fabrycznego. Zapytaliśmy specjalistów z RDOŚ w Lublinie czy ludzie mają realne powody do obaw.
„Uwaga nasi mieszkańcy. Wczoraj widziany wilk w Kanie Stacja, zaraz za nowym osiedlem w stronę Gołębia” – taki wpis pojawił się w ubiegłą środę (25 lutego) wieczorem na stronie skupiającej sympatyków wsi Kanie. W komentarzach kilka osób potwierdziło, że widziały zwierzę, poruszające się polami między Stacją a Wólką Kolonią.
To nie jedyny sygnał o obecności tych dzikich zwierząt w regionie. Ostrzeżenie opublikowano także na jednej z facebookowych stron dotyczących Rejowca Fabrycznego. Przekazano, aby mieszkańcy zachowali ostrożność, bo wilk był widziany nieopodal oczyszczalni ścieków i na ul. Wiejskiej. O wilkach podchodzących pod zabudowania alarmowali także mieszkańcy gmin Leśniowice i Stary Brus (powiat włodawski). Wcześniej internet obiegło nagranie z Włodawy. Widać na nim watahę pięciu wilków przekraczającą zamarznięty Bug i wchodzącą na polską stronę granicy z Białorusią. Zdarzenie miało miejsce w dzień, w pobliżu wodowskazu.
O to czy powinniśmy obawiać się wilków i jak zachować się, kiedy natkniemy się na te drapieżniki zapytaliśmy Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie. Jak podkreśla Cezary Wierzchoń, rzecznik prasowy RDOŚ, wilki są zwierzętami ostrożnymi i płochliwymi, które unikają kontaktu z człowiekiem.
– Spotkania z wilkami nie są zagrożeniem dla człowieka i zazwyczaj podczas bezpośrednich spotkań nie ma potrzeby podejmowania działań odstraszających, ponieważ wilki po zorientowaniu się, że mają przed sobą człowieka szybko odchodzą w inne miejsce. W przypadku bezpośredniego spotkania należy zachować spokój i nie wpadać w panikę. Należy starać się przepłoszyć zwierzę poprzez uniesienie rąk oraz machanie nimi w powietrzu. Ruchy te sprawiają, że sylwetka staje się wizualnie większa, a zapach człowieka rozchodzi się szybciej. Można również klaskać w dłonie lub pokrzykiwać głośnym i ostrym tonem. Jeśli wilk nie reaguje na te czynności i zamiast oddalić się, podchodzi bliżej, należy rzucać w niego będącymi w zasięgu ręki przedmiotami, np. patykami lub grudami ziemi. Jeśli spacerujemy z psem, powinno się go prowadzić na smyczy – mówi C. Wierzchoń.
RDOŚ przypomina, że wilki – podobnie jak inne dzikie zwierzęta – funkcjonują w środowisku silnie przekształconym przez człowieka. Nawet lasy są poprzecinane drogami, a ich naturalne siedliska coraz częściej graniczą z zabudową. Okazjonalne pojawienie się wilka w pobliżu miejscowości nie jest więc zjawiskiem nadzwyczajnym.
– Pomimo wystrzegania się spotkań z ludźmi, wilki nie mają możliwości uniknięcia okazjonalnego pojawienia się w pobliżu miejscowości. Jeśli po zauważeniu człowieka wilk chwilowo się przygląda, nie oznacza to zagrożenia. Wilk upewnia się, czy jemu nie grozi niebezpieczeństwo. Jest to zachowanie typowe dla gatunków dzikich zwierząt. Bardzo ważne jest także, aby ludzie nie stwarzali sytuacji, które mogłyby zachęcać wilki do zmiany ich naturalnych zachowań i wabić je w pobliże ludzkich siedzib. Nigdy nie należy dokarmiać wilków, wykładać karmy oraz nęcisk. Nie należy również pozostawiać odpadów, zwłaszcza resztek jedzenia, w lesie lub na innych terenach – uczula rzecznik.
Więcej informacji na temat wilków i zasad postępowania w przypadku spotkania z nimi można znaleźć m.in. w publikacji „Po sąsiedzku z wilkami”, autorstwa dr hab. Sabiny Nowak i dr. hab. inż. Roberta Mysłajka oraz na stronach Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Lasów Państwowych. (w)























![Wojsławice z nowym sztandarem [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/sztandar5-100x70.jpg)









