Właściciel PZL z rządowym zamówieniem

Firma Leonardo właśnie podpisała umowę z ministerstwem obrony Włoch. Ma dostarczyć ich siłom zbrojnym samoloty szkoleniowe, ale również opracować nowy śmigłowiec rozpoznawczo-eskortowy.
Przedstawiciele konsorcjum podpisali z Narodowym Inspektoratem Uzbrojenia Włoch dwie umowy. Jedna obejmuje dostarczenie partii pięciu samolotów szkoleniowych Aermacchi M-345. Drugie zamówienie dotyczy opracowania i realizacji programu budowy nowego śmigłowca rozpoznawczo-eskortowego dla włoskiej armii. Jak podają przedstawiciele firmy Leonardo, łączna wartość umów przekracza 500 milionów euro.
– Podpisanie tych umów jest rezultatem konstruktywnych dyskusji, prowadzonych między rządem włoskim i przemysłem, które pomogły w określeniu wymagań oraz najlepszych technologicznie odpowiedzi na nie – mówił Mauro Moretti, Prezes i Dyrektor Generalny Leonardo.

Docelowo włoskie siły powietrzne potrzebują około 45 samolotów M-345. Będą one stopniowo zastępować 137 maszyn MB-339. Nowe samoloty będę funkcjonować wraz z flotą 18 dwusilnikowych maszyn Aermacchi M-346, używanych w zaawansowanej fazie szkolenia. Takie same samoloty zamówiła również Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Powietrznych w Dęblinie.
Z kolei wieloletnia umowa na nowy śmigłowiec rozpoznawczo-eskortowy przewiduje badania, opracowanie, uprzemysłowienie, produkcję oraz próby prototypu, a także budowę trzech egzemplarzy przedprodukcyjnych. Ostatecznie do sił powietrznych ma trafić 48 nowych śmigłowców. Zastąpią one flotę maszyn AW129. O podobnych planach mówi się również w przypadku polskich sił zbrojnych. W tym przypadku ma chodzić o opracowanie nowego śmigłowca szturmowego. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że taka maszyna mogłaby powstawać w Świdniku, czyli w spółce należącej do Leonardo. (kal)