Wojewoda Czarnek kontra NSZ?

Znany z wyrazistych poglądów i kontrowersyjnych wypowiedzi wojewoda lubelski Przemysław Czarnek poróżnił się ze stanowiącymi dotąd jego wierny fanklub narodowcami. Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, skupiający nie tylko kombatantów, ale i młodszych sympatyków tej formacji poczuł się obrażony wykluczeniem organizacji oraz związanej z nim Fundacji im. Kazimierza Wielkiego z Komitetu Honorowego obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na Lubelszczyźnie.


„Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek w przeciwieństwie do swych poprzedników nie uznaje za warte wyróżnienia inicjatyw poświęconych Narodowym Siłom Zbrojny, których jesteśmy od lat współorganizatorami i którym patronuje Związek Żołnierzy NSZ. Upartyjnianie Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych postępuje.

Organizacje społeczne, które wniosły największy wkład w upowszechnianie tematyki Żołnierzy Wyklętych i jednocześnie trzymają się z daleka od bieżącej polityki, są usuwane przez politykierów”. – napisali Karol Wołek, prezes Zarządu Głównego ZŻ NSZ oraz Wojciech Rowiński, szef lubelskiego okręgu organizacji.

Lista żali, które wylali na przedstawiciela rządu w regionie, jest jednak znacznie dłuższa. Narodowcy mają mu za złe m.in. odmowę objęcia patronatem konkursu organizowanego ku czci Wyklętych, jednego z rajdów i turnieju strzeleckiego, organizowanych przez Związek. Dopytują się też o prawdziwość pogłosek, jakoby to na polecenie wojewody zablokowano kandydaturę prezesa Wołka do składu Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy lubelskim oddziale IPN.

Popierali – już są niepotrzebni?

Wszystkie te pretensje nabierają zaś dodatkowego smaku, gdy przypomni się, jak narodowcy wspierali dotąd Przemysława Czarnka w jego sporach z organizatorami Marszu Równości czy środowiskami LGBT. Z pisma narodowców przebija więc wyraźne rozgoryczenie postawą wojewody.

– Chodziliśmy za nim do sądu, pisaliśmy do rektora KUL-u, gdy grożono mu dyscyplinarką za krytykę marszu gejów, znamy go jeszcze z uczelni, a on nam tak odpłaca?! Koniec okresu ochronnego dla Czarnka! – mówią nieoficjalnie sympatycy organizacji narodowych.

Służby wojewody starają się łagodzić rozdźwięki, i podkreślają, że nazwa organizacji została umieszczona wśród innych partnerów obchodów. Nie odniesiono się natomiast do zarzutów o pomijanie przy patronatach i konflikt personalny. Lubelski Urząd Wojewódzki, obsadzony przez działaczy i sympatyków PiS, kategorycznie też zaprzeczył, jakoby upartyjniał Dzień Żołnierzy Wyklętych czy inne patriotyczne obchody.

TAK