Wojewoda ostro o Sądzie Najwyższym

Wojewoda Przemysław Czarnek coraz częściej pokazywany jest w publicznej telewizji w roli eksperta

To, co się dzieje w Sądzie Najwyższym, jest aberracją – ocenił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, występując w programie TVP INFO jako ekspert prawa konstytucyjnego.


Przypomnijmy: spór na linii Sąd Najwyższy – rząd zaczął się na dobre na początku lipca. Sędziowie nie uznają nowelizacji ustawy, która obniża ich wiek emerytalny. Teraz, zgodnie z prawem, przechodzą w stan spoczynku w dniu ukończenia 65 lat, chyba że wyrażą chęć dalszego orzekania. Zgodę na to, aby dalej zajmowali swoje stanowisko, musi wyrazić prezydent, który podpisał ustawę.

Zmiana dotyczy sporej części składu sędziowskiego. Część sędziów złożyła wniosek, aby dalej piastować swoją funkcję. 11 sędziów, w tym prezes Małgorzata Gersdorf, tego nie zrobiło. Zdaniem partii rządzącej, przeszli zatem w stan spoczynku.

Ci z kolei uważają, że obniżenie wieku emerytalnego, jest niezgodne z konstytucją i wprowadzenie tego rozwiązania miało na celu jedynie pozbycie się z SN części sędziów a zwłaszcza I prezes Małgorzaty Gersdorf, a kadencja pierwszego prezesa SN jest zgodnie z Konstytucją nieskracalna i trwa sześć lat od momentu powołania. Sędziowie SN „zawiesili stosowanie niektórych przepisów ustawy”. Zapytali też Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej o jej zgodność z prawem.

Spór był tematem przedostatniego wydania „Studia Polska”, jednego z programów TVP INFO. Audycja emitowana jest na żywo w sobotnie wieczory z udziałem publiczności. Jej współprowadzącą jest Magdalena Ogórek, swego czasu kandydatka w wyborach prezydenckich Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a dziś stronniczka „dobrej zmiany” PiS.

W roli eksperta wystąpił wojewoda lubelski – Przemysław Czarnek, który z wykształcenia jest prawnikiem. Warto przypomnieć, że pracuje on m.in. w Katedrze Prawa Konstytucyjnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i ma tytuł doktora habilitowanego. Na wizji nie przebierał w słowach. – Decyzja o zawieszeniu stosowania ustawy nie ma żadnych skutków prawnych. W Polsce nikt nie ma takich kompetencji. Sędziowie Sądu Najwyższego łamią prawo i uzurpują sobie prawo do orzekania – ocenił. – To, co się dzieje w Sądzie Najwyższym, jest kompletną aberracją, jest skandalem i czymś kuriozalnym. Ci ludzie stracili kontrolę nad tym, co sami robią. Nie może być tak, że w składzie orzekającym jest sędzia w stanie spoczynku, a niedawno tak się stało – dodał.

Spór ma jednak dalszy ciąg. Pod koniec zeszłego tygodnia prezes Małgorzata Gersdorf „wezwała Unię Europejską do szybszych działań w sporze z rządem”. Wkrótce ma też ruszyć nabór na nowych sędziów SN.

Grzegorz Rekiel