Wojewoda tnie, powiat płacze

Wojewoda lubelski zatwierdził listę wniosków zakwalifikowanych do dofinansowania z Programu rozwoju dróg gminnych i powiatowych. Samorządy powiatowe z woj. lubelskiego planują modernizację ponad 90 km dróg za ponad 60 mln zł. Dotacja z budżetu wojewody to ponad 30 mln zł. Początkowo miało to być 37 mln zł, ale rząd musi ciąć wydatki i zostało tylko 30 mln zł.

Tylko prawdopodobnie 14 powiatów w woj. lubelskim otrzyma dotację na inwestycje drogowe z Programu rozwoju dróg gminnych i powiatowych. Wśród nich znalazła się jedna włodawska: ul. Tysiąclecia i Korolowska (łączna długość: 756 m). Koszt ich przebudowy to 2 mln 391 tys. zł, z czego połowa pochodzi z budżetu państwa. Druga „powiatówka”: Załucze Stare – Grabniak, niestety nie znalazła uznania. Znajduje się dopiero na 24. miejscu rankingowym, zaś dofinasowanie otrzyma tylko 14 pierwszych i może jedna, dwie kolejne.
– Jestem mocno rozgoryczony decyzją wojewody, bo po raz pierwszy bierzemy udział w konkursie, w którym zmieniono zasady w trakcie gry – mówi Adam Panasiuk, wicestarosta włodawski. – Nabór wniosków na drogi powiatowe ogłoszono na kwotę 37.713.367 zł, a wybrano na 30.170.694 zł, pomimo że zainteresowanie było bardzo duże. Projekt budowy ulic Korolowskiej i Tysiąclecia we Włodawie utrzymał się na liście projektów wybranych do finansowania, ale projekt budowy drogi Grabniak – Stare Załucze z 4. miejsca listy rezerwowej przesunął się na 9. lokatę. Wcześniej była duża szansa, że przy 10-15% oszczędnościach w przetargach wyżej lokowanych dróg nasz Grabniak wskoczyłby na listę wniosków do dofinansowania. Teraz po ścięciu w konkursie kwoty 7,5 mln szanse na to są zerowe. Ja rozumiem, że rząd poszukuje oszczędności na program 500+, ale dlaczego to ma się odbywać kosztem tak ważnych inwestycji dla lokalnych społeczności i dlaczego odbyło się to w taki sposób? (gd)