Wojowniku, nie poddawaj się!

W wyniku niewinnej zabawy z kolegami 12-latek omal nie został uduszony. Doszło do niedotlenienia mózgu. Chłopiec z czterokończynowym porażeniem z całych sił walczy o powrót do zdrowia, ale przed nim jeszcze długa droga. Sam nie da rady jej pokonać.

To, co 3 września wydarzyło się na os. Śródmieście, wstrząsnęło całym miastem. Po pierwszym dniu szkoły grupka chłopców bawiła się w komandosów na posesji jednego z nich. W pewnym momencie, gdy zawieszony na kablach zwisających z ogrodzenia Kuba zaczął naprawdę się dusić i tracić przytomność, zabawa się skończyła. Przerażeni chłopcy próbowali go uwolnić, ale pętla zacisnęła się jeszcze mocniej. Dzieci pobiegły po dorosłych.

Na szczęście w porę z pomocą przybiegł sąsiad, który odciął chłopca i rozpoczął akcję reanimacyjną. Kuba w ciężkim stanie, z niedotlenieniem mózgu, trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, a Prokuratura Rejonowa w Chełmie wszczęła postępowanie w sprawie tragicznego wypadku. Przesłuchania trwają.

To dziecko nas potrzebuje

Kuba przed wypadkiem

„Pomoc dla Kubusia Bernacika” – pod takim hasłem trwa Facebookowa – i nie tylko – akcja, której organizatorami są bliscy 12-latka.

„Kubuś urodził się i wychował w Pinkach. Do czasu wypadku był bardzo pogodnym, uśmiechniętym, wrażliwym na krzywdę innych chłopcem Z wielką chęcią pomagał mamie w opiece nad młodszym braciszkiem. Trenował z wielki zapałem zapasy i zdobywał nagrody. Dziś Kubuś potrzebuje naszej pomocy” – apelują o wsparcie organizatorzy.

Rozpaczliwa walka o życie i zdrowie chłopca trwa, a mały wojownik, jak o Kubie mówią jego bliscy, nie jest w stanie pokonać jej bez pomocy ludzi dobrej woli. Chłopiec ma niedowład czterokończynowy, a jego stan z dnia na dzień zaczyna przypominać sinusoidę.

Wiele osób z rodzinnych Pionek pod Radomiem już wsparło rzeczowo i finansowo rodzinę (matka chłopca wychowuje go samotnie, Kuba ma też dorosłych braci), a swoją pomoc okazał m.in. znany tamtejszy bokser. W ramach akcji organizowane są aukcje charytatywne, koncert na rzecz Kuby czy zbiórki do puszek, w tym wśród uczniów chełmskiej ze szkoły, do której 12-latek uczęszcza. Tylko w ciągu kilku dni udało się zebrać już około 20 tysięcy złotych. To dużo, jak na tak krótki czas, ale lista potrzeb małego pacjenta jest długa. Koszty leczenia i rehabilitacji Kuby są naprawdę ogromne. Każda złotówka jest ważna, dlatego dołączamy się do apelu.

Wpłat można dokonać na konto Fundacji Jana Pawła II z siedzibą w Warszawie, przy Alejach Solidarności 147/33 (fundacja zadeklarowała, że 100 proc. wpłat z darowizn trafi do potrzebującego chłopca, co niemal nigdy się nie zdarza), na numer konta: 38 1950 0001 2006 0438 6690 0003. Koniecznie z dopiskiem „pomoc dla Kuby Bernacika”.

Darczyńcy zza granicy powinni użyć numeru konta w formacie IBAN tj. PL 38 1950 0001 2006 0438 6690 0003, a także kodu SWIFT: IEEAPLPA. Adres banku to: Idea Bank S.A., ul. Przyokopowa 33, 01-208 Warszawa. W tytule przelewu prosimy wpisać „RCBWPLPW – darowizna” oraz „pomoc dla Kuby Bernacika”, przyspieszy to zaksięgowanie przelewów z zagranicy. Każdy z darczyńców może swoje darowizny na rzecz Kuby odliczyć od podatku.

(pc, fot. Facebook „Pomoc dla Kubusia Bernacika”)