Wrabiany w narkotyki

Agnieszka Ł. została oskarżona o tworzenie fałszywych dowodów i stanie przed Sądem Rejonowym Lublin-Wschód. Kobieta według śledczych chciała pogrążyć swojego byłego partnera i podrzuciła mu 9 gramów marihuany.


Narkotyki znaleźli policjanci. Zatrzymali mężczyznę na ulicy, kiedy jechał do pracy. Groził mu areszt, ale został zwolniony po wpłaceniu kaucji. Wkrótce prokuratura umorzyła wobec niego sprawę, bo znalazły się niepodważalne dowody świadczące o tym, że to wszystko była ustawka.

Wrabiany „w narkotyki” mężczyzna miał nagranie z dyktafonu, na którym jego była partnerka rozmawiała ze swoim znajomym o prowokacji. 35-latek nagranie przekazał funkcjonariuszom z Biura Spraw Wewnętrznych, ponieważ podejrzewał, że w sprawę mógł być zaangażowany jeden z policjantów, z którym kobieta miała się spotykać.

Kiedy afera wyszła na jaw, Agnieszka Ł. sama przyznała się do podrzucenia narkotyków. Twierdziła, ze marihuanę kupiła od nieznanego mężczyzny.

Wątek dotyczący przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, z braku dowodów, został prawomocnie umorzony. LL