Wstyd, panie działkowiczu!

Płonąć ze wstydu winien 80-letni działkowicz, który „po kielichu” zamierzał wyjechać na drogę wojewódzką, by dotrzeć do miasta. Brawa należą się za to jego sąsiadom z „Józefinki”, którzy zatrzymali bezmyślnego kierowcę i wezwali policję.

– Wzorową postawą wykazały się osoby, które widząc poczynania nietrzeźwego kierowcy na terenie ogródków działkowych, uniemożliwiły mu dalszą jazdę – podkreśla podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

80-letni chełmianin wsiadł do swojego citroena i ruszył na działkę. Słoneczna pogoda i sielankowy nastrój w „Józefince” najwyraźniej odebrały starszemu panu rozum, bo najpierw raczył się wśród upraw alkoholem, a potem zamierzał wracać do domu samochodem. Kiedy jedna z działkowiczek usłyszała ryk silnika, postanowiła interweniować. Wskoczyła do swojego auta i zajechała mężczyźnie drogę. Inny działkowicz zamknął natomiast bramę ogrodu, by uniemożliwić 80-latkowi wyjazd. Natychmiast też wezwano policję.

– Mundurowi przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało, że 80-latek miał w organizmie 2 promile alkoholu. Z uwagi na stan zdrowia mężczyzna został przekazany karetką pogotowia do szpitala – mówi rzecznik chełmskiej komendy. – Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierujący stanowią zagrożenia nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego tak ważne jest, aby reagować w tego typu przypadkach. Nawet anonimowa informacja przyczynia się do wyeliminowania z dróg pijanych kierowców. (pc)