Wstyd, panie przedsiębiorco!

Górę śmieci zostawił na leśnym parkingu przedsiębiorca z Okuninki. Skąd wiadomo, że to właśnie on? Ponieważ wśród stosu papierów, plastiku i tektury znalazły się też dane adresowe jego firmy! Namierzenie sprawcy okazało się banalnie proste.

– Po jednym z weekendów czerwcowych na Leśnym Miejscu Postoju położonym w leśnictwie Macoszyn stwierdzono, że ktoś zostawił w lesie śmieci – mówi Grzegorz Korczyński, komendant Straży Leśnej Nadleśnictwa Sobibór. – Jedną z ról strażnika leśnego w takim przypadku jest przejrzenie tych śmieci w celu znalezienia wskazówek, które pomogłyby ustalić sprawcę. I tym przypadku na taką rzecz trafiliśmy, więc bez trudu trafiliśmy do przedsiębiorcy, który prowadzi działalność gospodarczą nad Jeziorem Białym. Okazało się, że śmieci pochodziły z jego firmy.

Przyznał się do wykroczenia i został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Tym razem udało się ukarać sprawcę, ale, niestety, nie zawsze mamy tyle szczęścia, a zaśmiecanie polskich lasów to wciąż olbrzymi problem. Rocznie likwidacja nielegalnych wysypisk i uprzątanie z nich lasów na terenie całego kraju kosztuje Lasy Państwowe kilkanaście milionów złotych. Usuwa się śmieci, które zmieściłyby się w tysiącu załadowanych po brzegi wagonów kolejowych!

Niestety, problem szczególnie nasila się w okresie turystycznym, kiedy to osoby „lubiące porządek” zaczynają sprzątać swoje miejsca wypoczynku, czy pracy i swoje śmieci pozostawiają w lasach, czy przy drogach. Szczególnie narażona na tego typu działalność jest Okuninka z pięknym Jeziorem Białym oraz leśne parkingi i wiaty turystyczne. Nasze lasy są cały czas monitorowane przez kamery i patrole straży leśnej, więc każdy, kto decyduje się na pozostawienie odpadów w lesie może stać się bohaterem nagrania lub zdjęcia, które będzie dowodem jego winy – dodaje Korczyński. (bm, Fot. Grzegorz Korczyński)