Wszyscy składali, swoi dostali

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych w pierwszym rozdaniu wsparł wszystkie samorządy, ale w kolejnym tylko te związane z władzą albo te, których projekty władzy były na rękę – takie można odnieść wrażenie. Bank rozbiło miasto Chełm. Pieniądze dostały także powiat chełmski oraz gminy Sawin, Leśniowice, Wierzbica i Białopole. Ich mieszkańcy mają powody do radości, a sąsiedzi patrzą z zazdrością.

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych powstał w ramach walki z kryzysem gospodarczym wywołanym pandemią koronawirusa. Jego utworzenie zbiegło się jednak z wyborami prezydenckimi w Polsce. A że premier Mateusz Morawiecki na kilka dni przed głosowaniem objechał wszystkie powiaty w kraju i wręczał wójtom, burmistrzom, starostom i prezydentom czeki na inwestycje, przy okazji zachęcając do głosowania na prezydenta Andrzeja Dudę, samorządowcom Fundusz zapachniał kiełbasą wyborczą.

Niektórzy nawet powątpiewali, że wręczane publicznie ogromne, kartonowe czeki będą miały pokrycie. Ale ku ich zdziwieniu wkrótce po wyborach na konta gmin i miasteczek faktycznie zaczęły spływać obiecane pieniądze. Wtedy każda gmina skorzystała z Funduszu otrzymując minimum pół miliona złotych – ale były takie, które dostały znacznie więcej. Pieniądze mogła wykorzystać na wkład własny do już realizowanych inwestycji.

O łatwe wydawałoby się do pozyskania pieniądze wójtowie i prezydenci wystąpili w kolejnym rozdaniu RFIL. Ale tym razem wyborów nie ma i ze wsparcia skorzystają nieliczni. I nie da się nie odnieść wrażenia, że zyskały te samorządy, które związane są z rządzącą w kraju władzą. Bank rozbił, o czym piszemy w oddzielnym artykule, prezydent Chełma Jakub Banaszek. Miasto dostało aż 25 mln zł!

Dofinansowanie dostaną dwa wnioski powiatu chełmskiego. Ponad pół miliona powiat pozyskał na remont i nadbudowę budynku Specjalnego Ośrodka Szkolno-ychowawczego w Dorohusku. Remont zakłada adaptację poddasza na pracownie specjalistyczne dla niepełnosprawnych dzieci.

Aż 3,1 mln zł powiat dostanie na dokończenie remontu i adaptację budynku dawnego liceum z internatem w Rejowcu na dom pomocy społecznej dla 78 mieszkańców z zaburzeniami psychicznymi. Powiat skończył właśnie pierwszy etap przebudowy, na który również pozyskał zewnętrzne finansowanie.

– Dzięki kolejnej dotacji uda nam się dokończyć inwestycję bez angażowania własnych pieniędzy, podobnie jest w przypadku remontu SOSW – cieszy się Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski z PiS. – Dzięki temu pieniądze, które zaplanowaliśmy na wkład własny przekierujemy na inne inwestycje.

Z pozyskania pieniędzy na budowę wodociągu wraz ze studniami wodomierzowymi przy ul. Zastawie oraz ul. Klitne w Sawinie cieszy się również wójt gminy wójt Dariusz Ćwir (PiS). Samorząd dostanie milion złotych na zwodociągowanie dwóch, całkiem długich ulic. Nie byłoby wsparcia, gdyby nie przynależność wójta do PiS.

Milion złotych pozyskała też gmina Wierzbica, która pieniądze wykorzysta na trwającą już budowę przedszkola i żłobka. I chociaż wójt Wierzbicy Zdzisława Deniszczuk to działaczka PSL, to – podobnie jak jej mąż, starosta chełmski – korzysta na koalicji PiS i PSL w powiecie chełmskim.

W dobrych relacjach z rządzącymi jest także wójt Leśniowic Joanna Jabłońska. Dzięki temu gminie przeszły dwa wnioski: na przebudowę 1,5 km drogi we wsi Wierzbica, zniszczonej po zeszłorocznej nawałnicy (250 tys. zł) oraz adaptację budynku w Majdanie Leśniowskim na potrzeby Centrum Kultury i Dziedzictwa (650 tys. zł).

Zaskoczeniem może być przyznanie 2 mln zł dotacji dla gminy Białopole na budowę chodników w Białopolu, Buśnie i Raciborowicach. Ale gmina realizuje ten projekt w partnerstwie z urzędem marszałkowskim, którym rządzi PiS, bo chodnik powstaje przy drodze wojewódzkiej.

– Cieszę się z tych pieniędzy, bo powstanie prawie 4 km chodnika przy bardzo ruchliwej drodze. Chociaż gdy zobaczyłem, że gminy składają po 6-7 wniosków to miałem obawy, że ten nasz jeden nie będzie miał szans – mówi Henryk Maruszewski, wójt Białopola. Bez wsparcia z RFIL gmina miała w tym roku budować tylko część chodnika, ale trzy ogłaszane przez samorząd przetargi nie dochodziły do skutku. – W pierwszym nikt się nie zgłosił, w drugim oferta przewyższała zaplanowane przez nas pieniądze a po trzecim firma, która wygrała nie podpisała umowy – mówi Maruszewski. – I ostatecznie dobrze wyszło, bo teraz zrobimy za jednym zamachem całość w partnerstwie z Zarządem Województwa Lubelskiego.

Podział pieniędzy wzbudził duże kontrowersje i komentarze samorządowców i polityków z Lubelszczyzny. Interpelację w tej sprawie złożył do premiera M. Morawieckiego poseł Jakub Kulesza. (bf)