Wyciągali pijanego z auta

Wjechał pod zakaz, zawracał na skrzyżowaniu, uciekał, a na koniec zabarykadował się w samochodzie przed policjantami. Po krótkim pościgu, blokadzie i użyciu siły udało się założyć mu kajdanki i zamknąć w areszcie.

– Dzielnicowi, na ulicy Lwowskiej, zwrócili uwagę na samochód marki Volkswagen Passat, którego kierowca wykonywał podejrzane i chaotyczne manewry na drodze. Funkcjonariusze chcieli zatrzymać ten pojazd do kontroli drogowej, jednak kierowca nie reagował na dawane do zatrzymania sygnały i pojechał dalej, naruszając przy tym przepisy ruchu drogowego – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Sytuacja miała miejsce w sobotnie przedpołudnie (4 grudnia). Mundurowi ruszyli w pościg za passatem, którego kierowca rozpaczliwie próbował uciec – ignorował zakaz ruchu, zawracał na skrzyżowaniu etc. Gonitwa nie trwała jednak długo, bo na skrzyżowaniu al. Armii Krajowej i ul. Lutosławskiego radiowóz zablokował VW. Policjanci wyszli z pojazdu i ruszyli w stronę kierowcy, ale ten zabarykadował się w środku. Nie chciał dobrowolnie wysiąść z samochodu, trzeba było użyć siły, żeby go wyciągnąć. Okazało się, że to 49-letni mieszkaniec Chełma. Miał w organizmie 2 promile alkoholu. Nie miał też przy sobie prawa jazdy. Policjanci posadzili go w radiowozie i przewieźli do aresztu w komendzie.

Mężczyzna odpowie za jazdę po alkoholu, bez prawa jazdy, niezatrzymanie się do kontroli, a także bez zapiętych pasów bezpieczeństwa i pozostałe wykroczenia. – Kierowanie w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat dwóch i utratą prawa jazdy. Z kolei niezatrzymanie się do kontroli drogowej zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat pięciu – przypomina podkom. Czyż. (pc)