Wyłom w szkole

Ważą się losy prowadzonych przez Leśniowskie Stowarzyszenie Oświatowo-Samorządowe podstawówek w Teresinie i Rakołupach. Są przewidziane do zamknięcia. Ostatnio stowarzyszenie podjęło uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji szkoły w Teresinie, ale na likwidację podstawówki w Rakołupach się nie zgodziło.

Od kilku lat pięć szkół w gminie Leśniowice prowadzi Leśniowskie Stowarzyszenie Oświatowo-Samorządowe. Ale gmina i tak dokłada do oświaty (w ubiegłym roku 1,2 mln zł). W nowej kadencji pojawił się plan, aby zamknąć podstawówki w Teresinie i Rakołupach, gdzie niektóre klasy liczą zaledwie po kilku uczniów. Dzieci miałyby kontynuować naukę w szkołach w Sielcu i Leśniowicach.

Według Joanny Jabłońskiej, wójt gminy Leśniowice, nauka w kilkuosobowych klasach to dla dzieci nic dobrego. Wielu rodziców rozumie tę sytuację. Ostatnio członkowie stowarzyszenia (w tym m.in. rodzice uczniów i nauczyciele) spotkali się na walnym zebraniu. Wśród nich był m.in. Wiesław Radzięciak, były wójt gminy Leśniowice, jeden z autorów reformy oświaty sprzed kilku lat. Bronił idei szkół samorządowych (wkrótce potem ogłosił na Facebooku, że rezygnuje z członkostwa w stowarzyszeniu).

Członkowie stowarzyszenia zebrali się po to, aby podjąć trzy uchwały: dwie w sprawie zamiaru likwidacji szkół w Teresinie i Rakołupach, trzecią w sprawie przeniesienia uczniów podstawówki w Sielcu (mieszczącej się w zabytkowym dworku) do budynku miejscowego gimnazjum. Dwie uchwały podjęto większością głosów.

Większość członków stowarzyszenia głosowała przeciwko uchwale w sprawie zamiaru likwidacji podstawówki w Rakołupach. Na razie były to tzw. uchwały intencyjne. Wkrótce stowarzyszenie zbierze się po raz kolejny, aby podjąć ostateczne decyzje w tych sprawach. Wójt Jabłońska deklarowała, że nauczyciele na pełnych etatach ze szkół, które zostałyby zamknięte, mogliby liczyć na zatrudnienie w pozostałych szkołach. Ale obawy o pracę pozostają.

– Pamiętajmy, że chodzi w pierwszej kolejności o dobro dzieci – zwraca uwagę wójt Jabłońska. (mo)