Wypadkiem zajmie się sąd

Prezes Chełmskiego Parku Wodnego będzie odpowiadał za zatajenie wypadku zbiorowego, do którego doszło tuż przed otwarciem chełmskiego aquaparku. Za popełnienie przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu odpowie trzech inspektorów z branży elektrycznej odpowiedzialnych za odbiór obiektu. Prokuratura bada też ewentualny udział w przestępstwie szwagra byłej prezydent Chełma i byłego dyrektora spółki, Mirosława Czecha.

(15 lutego) Prokuratura Rejonowa w Chełmie skierowała do Sądu Rejonowego akt oskarżenia w sprawie wypadku zbiorowego, do którego doszło 16 listopada 2016 w Chełmskim Parku Wodnym. Zarzuty usłyszały cztery osoby.

Bogdan M., Jacek K. oraz Piotr J., inspektorzy nadzoru z branży elektrycznej, odpowiedzialni za odbiór i sprawdzenie poprawności wykonanych robót elektrycznych w pomieszczeniu kręgielni ChPW, zostali oskarżeni o nieumyślne narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia sześciu pracownic miejskiej spółki w ten sposób, że podczas odbioru pomieszczeń kręgielni (14 września 2016 roku) nie ujawnili błędnie zamontowanych 148 sztuk promienników Philips TUVF17T6Fi, w wyniku czego pracownice spółki znalazły się w zasięgu promieniowania ultrafioletowego, co spowodowało u nich następujące obrażenia: u Karoliny J. stan po oparzeniu fotoelektrycznym obu oczu i rogówki oraz zapalenie spojówek i rogówki;

u Katarzyny R. stan po rozległym i ostrym oparzeniu fotoelektrycznym obu oczu, u Eweliny Sz. stan po ciężkim oparzeniu fotoelektrycznym obu oczu, rogówki i siatkówki; u Beaty N. stan po ciężkim oparzeniu fotoelektrycznym obu oczu oraz zapalenie nawrotowe rogówki i spojówek; u Sylwii O. stan po ciężkim oparzeniu fotoelektrycznym obu oczu; u Marty R. stan po rozległym i ostrym oparzeniu fotoelektrycznym obu oczu. Całej trójce prokurator postawił zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 160 par. 3 kodeksu karnego (za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku) w zb. z art. 157 par. 1 (za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5) kk. w zw. z art. 11 par. 2 kk.

Prezes spółki Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie, Zbigniew M., został oskarżony o to, że od 17 listopada 2016 roku do 23 października 2017 roku, wbrew obowiązkowi, nie zawiadomił Państwowej Inspekcji Pracy o wypadku zbiorowym, w którym ucierpiało sześć pracownic, a ponadto zaniechał sporządzenia dokumentacji powypadkowej, w tym protokołu powypadkowego. Zgodnie z ar. 221 par. 1 kodeksu karnego Zbigniewowi M. grozi grzywna do 180 stawek dziennych albo kara ograniczenia wolności.

* * *

Do wypadku doszło w trakcie sprzątania kręgielni przed uroczystym otwarciem obiektu (o sprawie informowaliśmy w listopadzie ub. roku, w tekście „Poparzyły oczy w aquaparku”). – Po około sześciu godzinach sprzątania kręgielni, jedna z pracownic zobaczyła u drugiej czerwone plamy na dekolcie i podpuchnięte, czerwone oczy. Potem, w domu, każdą z nas zaczęły strasznie piec oczy. Koleżanka zadzwoniła do mnie z płaczem w środku nocy, że nie może w ogóle zamknąć powiek. Była przerażona – opowiadała nam przed rokiem jedna z poparzonych dziewczyn.

– Na pierwszym wspólnym spotkaniu z prezesem Mazurkiem, w grudniu, usłyszałyśmy, że „nie możemy tego traktować jako wypadek w pracy”. Prezes powiedział nam, że porozmawia z prezesem spółki Skanska i możemy liczyć na jakąś rekompensatę. Skończyło się na szumnych zapowiedziach, bo potem nie chciał już nawet z nami rozmawiać – mówiły byłe już pracownice spółki, które szybko po drążeniu w sprawie oficjalnego zgłoszenia wypadku przy pracy straciły pracę w aquaparku.

Powołani do sprawy biegli z zakresu energetyki orzekli, że oświetlenie kręgielni nie zostało wykonane zgodnie z projektem, gdyż opracowania na montaż specjalistycznych żarników w ogóle nie było. Przedstawiciel firma Megasystem, która była podwykonawcą spółki Skanska, pobrał i zainstalował niewłaściwe i szkodliwe lampy na podstawie ustnych ustaleń z realizatorem kręgielni.

Śledczy wyłączyli też do odrębnego postępowania materiały dotyczące wątku ewentualnego poświadczenia nieprawdy m.in. przez Marka Fisza (prywatnie szwagra byłej prezydent miasta, Agaty Fisz), głównego energetyka w Chełmskim Parku Wodnym, a także byłego już dyrektora spółki, Mirosława Czecha, którzy dokonali odbioru końcowego obiektu bez wniesienia zastrzeżeń. (pc)