Wysadzić w powietrze matkę i brata

Do 3 lat więzienia grozi Pawłowi B. z gminy Żmudź za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojej rodziny. 29-latek odkręcił butlę z gazem i omal nie wysadził wszystkich w powietrze. W porę wyprowadziła go policja.

Paweł B. ma być dobrze znany w gminie. Jak mówią mieszkańcy Żmudzi, podobno mężczyzna odbywał już karę pozbawienia wolności za kradzieże z włamaniem. Do tego mają dochodzić problemy z używkami i agresją. – Brał narkotyki, wąchał klej, a nawet wdychał gaz z butli – opowiada z niedowierzaniem jeden z mieszkańców. – Jego brat to też niezły gagatek, obojgu się nazbierało.

Kilka miesięcy byli w Niemczech, niedawno wrócili.
Właśnie awantura z bratem miała być powodem piątkowej interwencji policji w domu rodziny B. (3 stycznia). Na miejscu okazało się, że 29-latek odkręcił butlę na propan butan i siedział spokojnie obok, wdychając ulatniający się gaz. Naraził na śmierć nie tylko siebie, ale będących w mieszkaniu członków rodziny, a także pozostałych mieszkańców bloku. Był pijany, badanie wykazało u niego ponad 1 promil alkoholu.

Został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu w policyjnym areszcie – doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Chełmie, gdzie usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z art. 160 par. 1 kodeksu karnego. Na czas postępowania ma pozostawać pod dozorem policji. (pc)