Z bejsbolami, w kominiarkach

Niemałego strachu najedli się mieszkańcy bloku przy al. Armii Krajowej. Pod osłoną nocy na osiedle podjechały cztery auta. Ze środka wyskoczyli bandyci w kominiarkach z kijami bejsbolowymi w dłoni. – Myślałem, że coś takiego może być jedynie w filmie, a nie w środku miasta – mówi jeden ze świadków.

Środa (28 czerwca), po godz. 23, al. Armii Krajowej. Znaczna część tych, którzy już spali, zerwała się na nogi i natychmiast pobiegła do okien.
– Pod blok podjechały na pewno cztery auta, a może nawet i pięć. Po chwili usłyszeliśmy hałasy, a ze środka wyskoczyli mężczyźni w kominiarkach. Z postury wyglądali na młodych, mieli w rękach kije bejsbolowe. Takie rzeczy widziałem jedynie w filmach, a nie przed własnym blokiem – opowiada jeden z mieszkańców. – Ludzie bali się wyjść z domu. Wezwaliśmy policję. Ci bandyci pobiegli chyba i zaczęli rozbijać auto stojące przed blokiem – dodaje mężczyzna.
Policjanci nie potwierdzają, jakoby na osiedlu, pod osłoną nocy, mieli grasować zamaskowani bandyci.
– Dyżurny przyjął zgłoszenie od mężczyzny, do którego auta mieli dobijać się nieznani sprawcy z zamiarem pobicia go. Po przybyciu na miejsce, policjanci nikogo nie zastali. Mężczyzna nie miał żadnych obrażeń, a samochód nie był uszkodzony – mówi Marcin Kiczyński z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Również krążący po okolicy patrol nie zauważył podejrzanego auta. – Po odjeździe policji jeden z tych samochodów wrócił i chwilę pokręcił się po osiedlu – mówi świadek zajścia.  (pc)