Z dyrektora na koordynatora… warsztatu

Były dyrektor chełmskiego pogotowia Tomasz Kazimierczak wrócił do pracy w Stacji. I dostał zadanie… w warsztacie samochodowym we Włodawie.

Z końcem lutego, po sześciu latach pełnienia funkcji Tomasz Kazimierczak przestał być dyrektorem chełmskiego pogotowia. Wygasł jego kontrakt a konkurs na stanowisko, w którym również startował, wygrała Katarzyna Hapońska-Gajewska. O samym konkursie pisaliśmy kilkukrotnie. M.in. dlatego, że delikatnie nadwyrężył koalicję PO i PSL w samorządzie województwa. Kazimierczak związany jest z chełmską PO a pochodząca z Hrubieszowa nowa dyrektor – podobno z PSL, które zawiaduje zdrowiem w województwie. Zanim T. Kazimierczak został dyrektorem, był szeregowym pracownikiem Stacji. Dlatego, gdy w ubiegły poniedziałek skończyło mu się zwolnienie lekarskie, stawił się do pracy. I został oddelegowany do… warsztatu mechanicznego we Włodawie.
– Z uwagi na potrzebę zwiększenia dochodów w obszarach niezadowalających finansowo zostały mu powierzone obowiązki koordynatora stacji obsługi we Włodawie – mówi dyrektor K. Hapońska-Gajewska.

Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie oprócz działalności stricte medycznej prowadzi od lat dwie Stacje Kontroli Pojazdów (w Chełmie i Krasnymstawie) oraz warsztat mechaniczny we Włodawie. Nowa dyrektor liczy, że były dyrektor wykorzysta swoje doświadczenie w zarządzaniu do – jak to określiła – „osiągnięcia konkretnych celów i zwiększenia przychodów całej jednostki”.

Niektórzy twierdzą, że to sposób na pognębienie byłego dyrektora i sprowokowanie do odejścia z pogotowia. Codzienne dojazdy, znacznie niższa pensja i trudne zadanie zwiększania przychodów warsztatu samochodowego do tego doprowadzą? Bogumił Fura