Z sercem dla uchodźców

Napadnięta przez Rosję Ukraina dzielnie broni się już trzeci tydzień, ale mnóstwo ukraińskich kobiet, dzieci i starszych osób dla schronienia się przed wojenną pożogą i rosyjskimi bombami musiało opuścić swój kraj. Z ogarniętej wojną Ukrainy uciekło już ponad 2,3 mln uchodźców, z czego ponad 1,6 mln do Polski. Połowa przez przejścia graniczne w naszym województwie. Część jedzie dalej, ale wielu zostaje i ciągle przybywają kolejni. Na szczęście zapał Polaków do pomagania im nie ustaje, ale pospolite ruszenie obywateli, organizacji pozarządowych i samorządów oczekuje większego wsparcia od rządu, w tym finansowego. Te ma przynieść przyjęta w sobotę przez sejm specustawa o pomocy obywatelom Ukrainy.

Ofiarność i solidarność Polaków, wzbudzona 24 lutego 2022 r., skutkuje niebywałą falą pomocy dla ludzi szukających schronienia przed wojną. Początek dla nich na polskiej ziemi stanowią punkty recepcyjne: miejsce, gdzie mogą zgłosić swój pobyt, ogrzać się, zjeść, przewinąć dzieci, gdzie czekają też na nich setki wolontariuszy i niezbędnych, płynących szerokim strumieniem od darczyńców rzeczy. Stąd ruszają w dalszą drogę. Wcześniej wielu robiło to na własną rękę. Teraz zdecydowana większość potrzebuje transportu – ten zapewniają państwowi strażacy, samorządy, ale też wiele osób prywatnych i firm przewozowych. Oczywiście za darmo. Tysiące Ukraińców trafia codzienne do Lublina i Świdnika. Pod swój dach przyjmują ich lublinianie i miejskie jednostki. – Każdy, kto przybywa do Lublina z Ukrainy otrzyma pomoc – zapewnia prezydent Krzysztof Żuk.

– Aktualnie w 16 obiektach prowadzonych lub organizowanych przez miasto funkcjonuje 2 tys. miejsc noclegowych. Są wyznaczone w 1 hotelu, 3 akademikach, 3 bursach szkolnych, internacie, 7 halach gimnastycznych i sportowych oraz w hali MOSiR. W rezerwie są kolejne miejsca gotowe do uruchomienia w miarę potrzeb – informuje Katarzyna Duma, rzecznik prezydenta Lublina. – Ilość dostępnych miejsc będzie zależeć od rozwoju sytuacji w Ukrainie i skali migracji obywateli tego państwa uciekających przed wojną.

Bazę kwater prywatnych dla uchodźców prowadzi Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie. Według szacunków do tej pory w Lublinie schronienie znalazło już około 10 tys. uchodźców.

To nie potrwa kilka dni

Miasto przygotowuje się do działań długofalowych. Duża część ludzi z Ukrainy przebywa w Lublinie krótko – od jednego do kilku dni, jednak coraz więcej z nich deklaruje potrzebę i chęć pozostania w naszym regionie na dłużej. Chcą być blisko granicy i tylko do czasu, kiedy sytuacja w Ukrainie się ustabilizuje i będą mogli wrócić do swoich domów.

– W wielu przypadkach osoby przybywające do Lublina traktują nasze miasto jako punkt pobytu kilkudniowego i odpoczynku przed dalszą podróżą. Sytuacja jest więc dynamiczna i staramy się na bieżąco odpowiadać na potrzeby. Zgodnie z decyzją wojewody punkty są organizowane na czas nieokreślony do wydania decyzji zwalniającej z realizacji tego zadania – uzupełnia Justyna Góźdź z kancelarii Ratusza.

Organizatorzy dokładają starań, by osoby znajdujące schronienie w obiektach przygotowanych i prowadzonych przez miasto miały zapewnione godne warunki pobytu. Ukraińcy objęci tą opieką otrzymują całodzienne wyżywienie, w tym jeden ciepły posiłek oraz pomoc psychologiczną i językową. Mają również zapewnioną bezpłatną pomoc medyczną finansowaną przez NFZ. Zainteresowane edukacją dzieci i uczniowie z Ukrainy przyjmowani są do miejskich przedszkoli i szkół w pobliżu miejsca zamieszkania, w przypadku szkół ponadpodstawowych, do szkoły umożliwiającej naukę zgodnie z rozpoczętym profilem kształcenia i są dołączani do klas/grup już funkcjonujących, do których uczęszczają polscy uczniowie. W Lublinie i Świdniku skorzystało z tego już ponad 500 ukraińskich uczniów i przedszkolaków.

– Miejmy świadomość, że duża część z nich pozostanie z nami na dłużej. Należy do tego przygotować społeczeństwo. Jest nam potrzebne porozumienie wielu środowisk: jak uchodźcy mają tu dalej funkcjonować. Również rozmowy włączające z samymi uchodźcami – mówi Anna Dąbrowska ze stowarzyszenia Homo Faber, które od lat zajmuje się sprawami migracji i współtworzy Lubelski Społeczny Komitet Pomocy Ukrainie. – Po prostu jest niezbędna polityka integracyjna: na poziomie rządowym i lokalnym oraz fundusze na wszystkie te zadania, które obecnie diagnozujemy. Trzeba już teraz myśleć, co z tymi ludźmi będzie za miesiąc, za rok.

Musimy być razem

Od początku filarem pomocy pozostawali zwykli obywatele, darczyńcy i wolontariusze. I choć entuzjazm ani na chwilę nie przygasł zaczęły pojawiać się pretensje i żale o brak wystarczającego wsparcia ze strony państwa. O finansową pomoc do rządu zaczęły apelować również samorządy.

Wojewoda Lubelski, Lech Sprawka nie zgadza się z twierdzeniami, że rząd nie zaangażował się wystarczająco w pomoc uchodźcom. – Od początku wojny przez przejścia graniczne w naszym województwie przeszło ponad 700 tysięcy uchodźców, to jedna trzecia wszystkich mieszkańców województwa. Skala wyzwań i problemów jest ogromna i nie rozwiążemy ich w atmosferze konfliktów społecznych, a one zaczynają się tlić w sposób zupełnie niezasadny – mówił w ubiegły piątek na spotkaniu z dziennikarzami wojewoda Sprawka. – Lubelski Urząd Wojewódzki w akcję pomocy zaangażował wszystkie podległe podmioty na każdym poziomie zarządzania. Staramy się reagować na każdy sygnał o pomoc. Trzeba przy tym pamiętać, że musimy też realizować wszystkie sprawy bieżące i rozwiązywać też inne problemy, że ciągle zmagamy się z pandemią, która nie ustała.

Zdaniem wojewody część problemów wynika z tego, że nie wszyscy uchodźcy chcą się poddać wprowadzanym rozwiązaniom systemowym. – Owszem zdecydowana większość zgłasza się do punktów recepcyjnych, ale wielu wciąż tego nie robi, poruszając się po kraju na własną rękę, co kreuje problemy – mówi wojewoda. – Nie wszystkie grupy pomagające i samorządy kontaktują się również z naszym wydziałem zarządzania kryzysowego koordynującym chociażby kwestię zbiorowego zakwaterowania i potem dochodzi do sytuacji, że ktoś kierowany jest do punktu, w którym nie ma już miejsc.

Specustawa poprawi

Część problemów powinna rozwiązać uchwalona w ubiegłą sobotę ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy. Specustawa gwarantuje legalność pobytu obywatelom Ukrainy, a także ich małżonkom niemającym obywatelstwa ukraińskiego, którzy przybyli z Ukrainy do Polski od początku rosyjskiej inwazji. Pobyt ukraińskich uchodźców w naszym kraju, będzie uznany za legalny bezterminowo. Zgodnie z ustawą po upływie 9 miesięcy uchodźcy, których pobyt uznano za legalny, mogą ubiegać się o zezwolenie na pobyt czasowy na okres 3 lat. Uchodźcy z Ukrainy będą mogli m.in. otrzymać numer PESEL i założyć Profil Zaufany. Akcja rejestracji w urzędach gmin ma rozpocząć się w tę środę. Zarejestrowani uchodźcy będą mogli podjąć w Polsce pracę i uzyskać dostęp do opieki zdrowotnej. Uczniowie i studenci będą mogli kontynuować naukę w polskich szkołach i uczelniach. Uchodźcy otrzymają też jednorazową pomoc finansową w wysokości 300 zł na osobę.

O świadczenie pieniężne będą mogły się również ubiegać podmioty i osoby fizyczne, które zapewnią wyżywienie i zakwaterowanie obywatelom Ukrainy. Będzie to 40 zł dziennie na osobę, czyli ok. 1200 zł miesięcznie. Środki te będą przyznawane pomagającym przez okres 2 miesięcy, za pośrednictwem samorządów.

Rodzinom ukraińskich uchodźców będą przysługiwały świadczenia rodzinne, 500 plus, dobry start oraz rodzinny kapitał opiekuńczy, ewentualnie dofinansowanie opłaty za pobyt dziecka w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna.

Utworzony zostanie Funduszu Pomocy, z którego środki będą służyły do finansowania lub dofinansowania realizacji zadań na rzecz pomocy Ukrainie i ukraińskich uchodźcom. Korzystać będą mogły z niego m.in. organy samorządu terytorialnego i jego jednostki realizujące zadania pomocowe jako zadania zlecone z zakresu administracji rządowej.

Zapomogi nie tylko od państwa

Niezależnie od świadczeń z budżetu państwa Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM) we współpracy z UNHCR, Lubelskim Społecznym Komitetem Pomocy Ukrainie i Urzędem Miasta Lublin wprowadza pierwszy w Polsce pilotażowy projekt dystrybucji zapomóg finansowych dla uchodźców z Ukrainy. Zostanie nim objęte kilkadziesiąt potrzebujących rodzin ukraińskich zamieszkujących obecnie na terenie Lublina. Kwota zapomogi – oparta na tak zwanym „minimum egzystencji w Polsce” i dostosowana do wielkości rodziny (ok. 450 zł na głowę – dod. aut.) – będzie wypłacana przez okres czterech miesięcy za pomocą dedykowanych kart bankomatowych. – Pomoc finansowa jest formą, która najbardziej szanuje godność odbiorców pomocy, pozwalając osobie objętej pomocą wykorzystać środki w najbardziej dostosowany do jej potrzeb sposób. Dostępne badania pokazują, że jest to też najbardziej efektywna forma pomocy, pozwalająca na maksymalne ograniczenie kosztów logistycznych oraz zminimalizowanie ryzyka dostarczenia nietrafionych artykułów – podkreślają autorzy projektu.

Każdy pomaga jak może

Ubiegły tydzień przyniósł kolejne inicjatywy, zbiórki i akcje charytatywne na rzecz wsparcia walczącej Ukrainy. W zbiórki włączyły się szkoły, organizowane były charytatywne koncerty, a przewodnicy zrzeszeni w LOT Metropolia Lublin prowadzili spacery po mieście, na które biletem było potwierdzenie wpłaty na zbiórkę pomocy Ukrainie.

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Lublinie przekazało Ukraińcom dwa wyposażone ambulanse sanitarne zabudowane na bazie pojazdów marki Mercedes-Benz Sprinter oraz dodatkowy sprzęt medyczny. Oba auta są w pełni sprawne i jeszcze do niedawna ratowały mieszkańców Lublina. Po ostatnich zakupach stanowiły zaś rezerwę dla wykorzystywanych na co dzień karetek. Jeden z ambulansów trafił do Towarzystwa Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych oraz ich przyjaciół ,,Zorza Nadziei’’ w Krzemieńcu. Drugi do szpitala w Rawie-Ruskiej.

W pomoc uchodźcom zaangażowała się również Izba Adwokacka w Lublinie. Bezpłatnej pomocy prawnej Ukraińcom szukającym schronienia w Polsce udziela już ponad 50 adwokatów i aplikantów adwokackich na przejściach granicznych i w punktach recepcyjnych i ok. 90 kancelarii stacjonarnie. – Nieodpłatnej pomocy nie odmawiają również kancelarie nieujęte na utworzonych listach. Nie sposób oszacować rozmiarów udzielonej dotychczas pomocy, możemy wskazać na pewno, że zapotrzebowanie na nią jest duże. Ludzie przekraczający granicę są przestraszeni, zdezorientowani, a rozmowa z osobą, która jest fachowcem rozwiewa ich obawy i uspokaja – mówi adw. Maciej Chorągiewicz, rzecznik prasowy  Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie. – Stworzyliśmy również ulotkę – zbiór podstawowych informacji prawnych, którą rozdajemy na przejściach granicznych, punktach recepcyjnych oraz miejscach zbiorowego zakwaterowania. Informacje o udzielanej przez nas pomocy można znaleźć na stronie www.ora.lublin.pl i w naszych mediach społecznościowych. Uruchomiliśmy także adres e-mail – ua@ora.lublin.pl celem usprawnienia kontaktu z nami –  dodaje mec. Chorągiewicz.

Listę kancelarii udzielających bezpłatnej pomocy prawnej uchodźcom z Ukrainy można również znaleźć na naszej stronie www.nowytydzien.pl.

Zmarł pomagając uchodźcom

W poniedziałek, 7 marca dotarła do nas smutna wiadomość. W wieku 69 lat, nagle, zmarł Paweł Bobiński – lublinianin znany przyjaciołom i znajomym jako „Bob”. Jego serce przestało bić w sytuacji niesienia pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy, tuż przy granicy na przejściu Hrebenne. Wcześniej zdołał udzielić wsparcia potrzebującym i takie wsparcie organizował przy użyciu samochodu. Bardzo te wydarzenia przeżywał..

Był przedsiębiorcą zamieszkałym w podlubelskim Radawcu. Przez wiele lat był zawodnikiem i działaczem Automobilklubu Lubelskiego, ostatnio w sekcji samochodów zabytkowych. Wcześniej mistrz kierownicy, wieloletni zawodnik odnoszący sukcesy w ogólnopolskich wyścigach kartingowych i samochodowych, pasjonat i znawca motoryzacji, miłośnik gór.

Prywatnie człowiek skromny, dobrotliwy, zawsze bezwarunkowo pomocny.

Wszystkich akcji pomocowych dla uchodźców i Ukrainy nie sposób wymienić. Największym podziękowaniem dla wszystkich w nie zaangażowanych jest wdzięczność samych uchodźców, ale również Ukraińćów, którzy zostali w ojczyźnie walczyć z najeźdzą, co nieustannie podkreśla ich przywódca – prezydent Wołodymyr Zełenski. MAR, MK, RD

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here