Z wyrokiem, ale i z zaufaniem

Sołtys Kolonii Kulczyn (gm. Hańsk) został skazany prawomocnym wyrokiem za pobicie… syna. Będzie jednak dalej pełnił swoją funkcję, o ile sam nie zrezygnuje lub nie odwołają go mieszkańcy, a na to się nie zanosi. Wielu z nich jest w szoku, bo dla nich pan Adam to lubiany, szanowany i aktywny społecznie człowiek.

Sołtys Kolonii Kulczyn (gm. Hańsk) Adam S. (69 l.) wraz ze starszym synem Pawłem S. (36 l.) zostali skazani za pobicie Piotra S. (35 l.). W październiku 2017 roku Piotr S., chcąc pomóc sąsiadowi, zgodził się na przechowanie mu ciągnika we własnym budynku gospodarczym, co bardzo nie spodobało się jego ojcu i bratu. Panowie zaatakowali Piotra S. i pobili, narażając go na niebezpieczeństwo utraty życia.

Wyrokiem Sądu Rejonowego we Włodawie z marca br. skazano Adama S. na karę trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, natomiast Pawła S. sąd skazał na 5 miesięcy pozbawienia wolności, zawieszając warunkowo karę na okres próby 2 lat. Sąd zobowiązał też obu oskarżonych do informowania kuratora sądowego o przebiegu okresu próby, a także zasądził nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego Piotra S. w kwocie 3000 zł oraz nakazał pokrycie kosztów zastępstwa procesowego. Sołtys odwołał się od tej decyzji, ale 10 lipca br. Sąd Okręgowy w Lublinie podtrzymał pierwszy wyrok w mocy.

– Pan Adam to znany i szanowany człowiek – mówi Romuald Pryll, sekretarz gminy Hańsk. – Nigdy nie mieliśmy z nim jakichkolwiek problemów. Przeciwnie, udzielał się na wielu polach, był aktywny społecznie, prowadził wzorcowe gospodarstwo. Oczywiście dotarła do nas wieść o tym, że został skazany prawomocnym wyrokiem, ale jako gmina nie mamy żadnych narzędzi prawnych, by go odwołać z pełnionej funkcji. Zrobić to może tylko lokalna społeczność wsi Kolonii Kulczyn, ale sołtys cieszy się zaufaniem społecznym i nic na to nie wskazuje – dodaje Pryll.

Historia rodzinnego konfliktu zaczęła się, jak to zwykle w takich przypadkach bywa, od pieniędzy, a mianowicie od podziału majątku przez Adama S. pomiędzy dwóch synów. Stało się to kilka lat temu. Konflikt stopniowo narastał i skończył się awanturą, do której doszło w październiku ub. r., kiedy to sołtysowi i jednemu z jego synów puściły nerwy i doszło do rękoczynów. Czy wyrok sądowy zakończy rodzinny spór? (bm)