Za dużo zadają, nie wszystko objaśniają

Szkoła przeniosła się do domów i zrodził się nie lada problem. Dzieci skarżą się rodzicom, że nie rozumieją wielu zadanych zadań z matematyki czy fizyki, bo akurat dotyczą nowego tematu, a nauczyciel nie wysłał szczegółowych objaśnień. Gotowych rozwiązań szukają zatem w Internecie. Tymczasem dyrektorzy chełmskich szkół zapewniają, że uwag od rodziców jest niewiele i dotyczą one głównie dużej ilości zadawanej pracy domowej. – Gdy jednak pojawia się problem, uczniowie mają prawo poprosić nauczyciela o wyjaśnienia – mówią.

W czasie epidemii rodzice zostali postawieni przed wyjątkowym zadaniem. Niemal z dnia na dzień ich dzieci rozpoczęły edukację zdalną. Przez pierwsze dwa tygodnie nauka nie była obowiązkowa, jednak od 25 marca br. nauczyciele wrócili do realizacji podstawy programowej.

Zdalne lekcje, choć prawdziwych nigdy nie zastąpią, to jedyne wyjście, by w czasie epidemii koronawirusa zachować jakąkolwiek ciągłość edukacji. Jednak na to, by kredę, tablicę, zeszyty i osobisty kontakt z nauczycielem zastąpić wykładem online nie są gotowi ani uczniowie, ani nauczyciele. Ci ostatni do takiej roli nie byli nigdy przygotowywani…

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 27.04.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.