Zabił i uciekł

Śmiertelnie potrącił kobietę i, nawet się nie zatrzymując, uciekł z miejsca zdarzenia. Dzień po wypadku, jak gdyby nigdy nic, poszedł do pracy. Był bardzo zaskoczony, że tam odwiedzili go policjanci, którzy bardzo szybko powiązali jego udział z wtorkowym potrąceniem 36-letniej kobiety. Sprawcą okazał się 21-latek z gminy Siedliszcze.

We wtorek (12 września) po godzinie 21 policjanci z łęczyńskiej komendy zostali wezwani do potrącenia na drodze wojewódzkiej 829 w miejscowości Biesiadki (gm. Cyców). W jego wyniku śmierć na miejscu poniosła 36-letnia kobieta. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, nawet nie próbując udzielić kobiecie jakiejkolwiek pomocy. Na miejscu tragedii policjanci znaleźli część atrapy chłodnicy pochodzącą z samochodu Audi i właśnie na poszukiwaniach tej marki się skupili. Ich wysiłki przyniosły efekt już następnego dnia po zdarzeniu. – Zaparkowane na jednej z posesji w miejscowości Kulik (gm. Siedliszcze) Audi A6 posiadało uszkodzenia odpowiadające okolicznościom wypadku – mówi Magdalena Krasna z KPP w Łęcznej. – Kwestią czasu były ustalenie, gdzie znajduje się właściciel pojazdu. Jego zatrzymania dokonali łęczyńscy kryminalni w Lublinie, gdzie młody mężczyzna pracował. 21-latek był zaskoczony. Okazało się, że nie posiada prawa jazdy. Noc spędził w policyjnym areszcie. Został też doprowadzony do Prokuratury Rejonowej we Włodawie, gdzie został przesłuchany. Za popełnione przez niego przestępstwa grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności – dodaje pani rzecznik. Mimo policyjnego wniosku o tymczasowy areszt, Prokuratura Rejonowa we Włodawie zastosowała w stosunku do 21-latka z gminy Siedliszcze inne środki wolnościowe – dozór policji, zakaz jazdy samochodem, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony do domu. (bm)