Zabójca opon

– Mam już serdecznie dość spowalniacza, który przed kilkoma laty zamontowano na ulicy Bocznej – alarmuje nasz czytelnik. – Nie dość, że ta ulica jest uczęszczana jak zapomniana droga w tajdze, to jeszcze ten próg działa bardziej jak kolczatka. Już co najmniej dwukrotnie uszkodziłem opony na śrubach wystających z tego progu.


Zdaniem naszego czytelnika nie chodzi o samą ideę, która jest często słuszna, ale o wykonanie. – Są we Włodawie spowalniacze zrobione porządnie, tzn. nieurywające podwozia przy przejechaniu 20 km na godzinę i nierujnujące opon. Bo przecież chodzi o to, by kierowca zwolnił, dostosował prędkość do ograniczenia, a nie musiał się zatrzymać przed każdym takim wynalazkiem, by nie uszkodzić zawieszenia czy opony.

Co ciekawe, nasz czytelnik już zgłaszał przed wieloma miesiącami ten problem w ratuszu, bowiem jest to miejska droga. Niestety, poza obietnicą przyjrzenia się temu problemowi, nie zrobiono nic. (pk)