Zabrakło skuteczności

CHKS CHEŁMIANKA – KSZO OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI 0:0


ChKS: Drzewiecki – Koszel, Wołos, J. Niewęgłowski, D. Niewęgłowski (79 Kwiatkowski), Banaszak, Uliczny, Piekarski (78 Kotowicz), Kompanicki, Prytuliak (90 Michalak), Budzyński (72 Olszak).
Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków). Czerwona kartka – Wołos (C) w 72 min. za dwie żółte kartki. Widzów: 700.

Po dwóch przegranych meczach piłkarze Chełmianki bardzo chcieli przerwać nienajlepszą passę. Od pierwszych minut meczu z KSZO ruszyli do ataku. Już w 5 min. powinno być 1:0 dla gospodarzy. W bardzo dobrej sytuacji znalazł się Mateusz Kompanicki. Zauważył wysuniętego na 14 metr bramkarza i postanowił go przelobować. Niestety, z 35 metrów nie trafił do pustej bramki. W 8 min. bliski zdobycia gola był Oleksiej Prytuliak. Uderzył z 12 metrów, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Chełmianka dominowała i stwarzała kolejne okazje pod bramką gości. W 18 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego groźnie głową z 5 m strzelał Michał Wołos, lecz Adrian Olszewski był na posterunku. Po 25 minutach gry mecz wyrównał się. Goście zaczęli śmielej atakować, jednak poza stałymi fragmentami gry, z akcji nie stworzyli żadnego zagrożenia pod bramką Damiana Drzewieckiego. W 45 min. z rzutu wolnego z 22 metrów strzelał Tomasz Persona. Piłka odbiła się od nóg obrońców i minimalnie minęła prawy słupek.

Po zmianie stron Chełmianka miała optyczną przewagę. Częściej rozgrywała piłkę, szukając różnych sposobów na defensywę przeciwnika. Długie piłki na skrzydłowych grał Paweł Uliczny, lecz ani Kompanicki, ani Przemysław Banaszak nie wiele z nimi zrobili. Znów brakowało przede wszystkim dokładnego ostatniego podania, otwierającego drogę do bramki. W 55 min. Uliczny huknął z 25 m, jednak Olszewski sparował piłkę. Indywidualnych akcji szukali Michał Budzyński i Prytuliak, lecz niewiele mogli zdziałać przy dobrze grającej defensywie przeciwnika. KSZO też miało swoje sytuacje. W drugiej połowie najpierw jeden z zawodników gości z 10 m nie czysto trafił w piłkę i ta minęła bramkę, a później silny strzał z woleja z 14 metrów w bardzo dobrym stylu obronił Drzewiecki. Od 72 min. Chełmianka grała w dziesiątkę. Michał Wołos wślizgiem „skasował” kontrę gości i uważnie prowadzący zawody sędzia Jabłoński ukarał kapitana miejscowych drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Mimo gry w osłabieniu ostatni kwadrans należał właśnie do podopiecznych Artura Bożyka. Chełmianie ruszyli do ataku, zepchnęli przeciwnika na jego pole karne i kilka razy zagrozili bramce Olszewskiego. Mateuszowi Olszakowi, Banaszakowi i Kompanickiemu zabrakło jednak zimnej krwi i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Choć gole nie padły, kibice na brak emocji nie mogli narzekać. Identyczny wynik jesienią padł w Ostrowcu.

Chełmiankę czeka teraz wyjazd do Nowego Targu. W sobotę 5 maja zespół trenera Bożyka zmierzy się z tamtejszym Podhalem. Początek o 15.00. (s)