Zagrodzili bez sensu?

We Włodawie, w związku z organizacją festynu, już w piątek rano ogrodzono plac wokół pomnika przy czworoboku. Znacznie to utrudniło pracę tamtejszym przedsiębiorcom. Przekonywali, że wystarczyło plac ogrodzić dopiero w sobotę rano.

W sobotę (8 września) od godz. 13 na placu przy pomniku obok czworoboku we Włodawie odbywał się festiwal kulinarny. To już druga włodawska edycja tej imprezy. Zgromadziła kilkadziesiąt kół gospodyń wiejskich z trzech powiatów – chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego. Piękna impreza, ale centralny plac miasta odgrodzono dla pojazdów już w piątek z samego rana. Zdecydowanie utrudniło to pracę wielu sklepom położonym w zagrodzonej strefie.

– Nie dość, że sam nie mogłem wyjechać, to jeszcze dostawcy nie mogli dowieźć mi towaru do sklepu – mówi rozżalony przedsiębiorca (nazwisko do wiadomości redakcji). – Żeby przez cały piątek cokolwiek na tym ogrodzonym placu robiono, ale dosłownie nic, rozstawiono tylko rano scenę i tyle. Dlaczego więc nie można było dojechać do naszych sklepów czy nawet urzędu skarbowego, to ja nie wiem. Sam lubię imprezy, ale utrudniać pracę tak bez sensu, to chyba tylko we Włodawie można. (-)