Zamieszanie z gmachem

W październiku 2019 roku prezydent Chełma i ówczesny wojewoda lubelski przed pomnikiem Jana Pawła II podpisali porozumienie o przekazaniu gmachu

Miejscy urzędnicy kluczą w wyjaśnianiu zamieszania z przejęciem gmachu. Twierdzą, że ustalenia z poprzednim wojewodą obowiązują, ale plany popsuł im… koronawirus. Urzędnicy wojewody, o dziwo, nie chcą komentować stanowiska miasta. – Chełm wycofał się z przejęcia gmachu – podtrzymują swoje poprzednie słowa. Może urzędnicy prezydenta i wojewody ustaliliby w końcu jedną, wspólną wersję?

Od miesięcy w Chełmie mówi się o zamiarze przejęcia gmachu przez Urząd Miasta. Zmiana siedziby magistratu to był jeden z pierwszych i flagowych pomysłów prezydenta Jakuba Banaszka. I wydawało się, że – komu jak komu – ale prezydentowi ze Zjednoczonej Prawicy Lubelski Urząd Wojewódzki, kierowany przez działaczy PiS, rzeczywiście zechce przekazać nieruchomość. W październiku 2019 roku, poprzedni wojewoda lubelski Przemysław Czarnek i prezydent Banaszek zorganizowali wspólną szumną konferencję pod gmachem. Podpisali podczas niej porozumienie w sprawie przekazania, co prawda nie całego budynku, ale części nieruchomości.

– Dzisiejsze podpisanie porozumienia doprowadzi nas w krótkim czasie do podpisania również aktu notarialnego, na podstawie którego miasto Chełm stanie się współwłaścicielem tego obiektu, w części, która jest zbędna z punktu widzenia potrzeb lokalowych delegatury chełmskiej oraz administracji zespolonej – mówił wtedy wojewoda.

„Dziwnym” trafem konferencja odbyła się na krótko przed wyborami parlamentarnymi, w których na naszym terenie wygrał PiS, a P. Czarnek z powodzeniem uzyskał mandat posła. Jego miejsce w Urzędzie Wojewódzkim zajął Lech Sprawka. I chyba wtedy coś się zmieniło. Bo chociaż od momentu podpisania porozumienia minęło już pół roku, jego urzędnicy poinformowali nas, że na żadne przekazanie budynku się nie zanosi.

– Nieruchomość położona w Chełmie przy pl. Niepodległości 1 jest własnością Skarbu Państwa i pozostaje w zasobie, którym gospodaruje Minister Rozwoju. Nieruchomość ta została oddana Lubelskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu w trwały zarząd. Aktualnie w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie nie toczy się procedura zmierzająca do wygaszenia prawa trwałego zarządu do części lub całości ww. nieruchomości – poinformowała nas dwa tygodnie temu rzecznik wojewody Agnieszka Strzępka. Rzecznik mówiła wówczas, że miasto wycofało się z porozumienia zawartego jesienią. – Nie mamy informacji, co było powodem wycofania się. Nie mamy też żadnego dokumentu, a jedynie deklarację ustną o wycofaniu się z zamiaru przejęcia gmachu – tłumaczyła.

Mimo słów urzędników wojewody urzędnicy z Chełma nadal utrzymują, że z przejęcia gmachu się nie wycofali. Co prawda sami chyba nie bardzo wiedzą jak wytłumaczyć to zamieszanie, bo dostaliśmy od nich dwa, troszkę różniące się oświadczenia.

W pierwszym miasto utrzymuje, że nie wycofało się z przejęcia gmachu i porozumienie z wojewodą Czarnkiem nadal obowiązuje.

„Miasto zastosowało się do wszystkich ustaleń wynikających z inwentaryzacji i uwzględniło wszystkie wskazane potrzeby Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w zakresie lokalowym, co potwierdzają stosowne dokumenty i nie widzi podstaw do wycofania się z zawartego w tej kwestii porozumienia. W rozmowach z Prezydentem Miasta Chełm Jakubem Banaszkiem, po objęciu urzędu Wojewody Lubelskiego stanowisko to podtrzymał Pan Lech Sprawka. Prezydent i Wojewoda rozmawiali na temat przejęcia Gmachu także w tym tygodniu, i podjęli kolejne działania zmierzające do sfinalizowania procesu, tzn. wyznaczono zespoły ds. przejęcia (…) Aktualnie, ze względu na epidemię choroby COVID-19, priorytetowymi są inne sprawy i zagadnienia, niemniej samorząd miasta Chełm czyni starania w kierunku jak najszybszego sfinalizowania porozumienia” – czytamy w pierwszym oświadczeniu. Po kilku dniach urzędnicy przesłali nam drugie z prośbą, aby na pierwsze jednak się nie powoływać.

W „aktualnym” stanowisku urzędnicy tłumaczą, że „wolą prezydenta nie było przejęcie całej nieruchomości, a nabycie w niej udziału, w tym części pomieszczeń budynku, o czym były informowane media podczas wspólnego briefingu Prezydenta Jakuba Banaszka i Wojewody Przemysława Czarnka. Miasto Chełm nie wycofało się z zawartego porozumienia i w trakcie prac związanych z realizacją porozumienia zaproponowało, aby administrowanie budynkiem było realizowane przez udziałowca większościowego tj. LUW w Lublinie. Działania dotychczas podjęte zarówno przez Prezydenta Miasta Chełm Jakuba Banaszka, jak również przez poprzedniego Wojewodę Lubelskiego Przemysława Czarnka są dla obu stron wiążące, ale ze względu na panującą w kraju epidemię i pilne zadania z nią związane zostały odłożone w czasie. Należy również podkreślić, że w celu przyśpieszenia realizacji tego zagadnienia obecny Wojewoda Lubelski, Pan Lech Sprawka zaproponował Prezydentowi Miasta Chełm utworzenie przez strony (LUW i UM Chełm) trzyosobowych zespołów ds. przygotowania podziału pomieszczeń budynku Gmachu (…) Po uzgodnieniu wspólnego stanowiska stron w tym zakresie możliwe będzie określenie udziałów w nieruchomości i dalsze procedowanie sprawy”.

Jak dobrze, że pojawiła się epidemia, którą można będzie wytłumaczyć teraz każde niepowodzenie. Ciekawe tylko, że jeszcze w styczniu, gdy pisaliśmy o gmachu i o epidemii jeszcze nikt nie słyszał, prezydent twierdził, że magistrat zmieni siedzibę po wygaszeniu trwałego zarządu nad nieruchomością. O tej – niewszczętej, jak się ostatecznie okazało – procedurze mówił zresztą już od roku.

Gdy przed tygodniem ponownie poprosiliśmy Urząd Wojewódzki o komentarz do stanowiska miasta, rzeczniczka wojewody stwierdziła, że urząd odniesie się do sprawy, o dziwo, po ewentualnym artykule z oświadczeniem prezydenta. – Na obecną chwilę nasze stanowisko w tej sprawie jest takie, jak już raz przekazywaliśmy – mówi A. Strzępka. Czyli takie, że w sprawie gmachu nic w Urzędzie Wojewódzkim się nie dzieje… (bf)