Zanim kupisz samochód, sprawdź VIN

Zakup auta jest zazwyczaj bardzo stresujący dla kupującego. Nic w tym dziwnego, bo przecież w samochód inwestujemy zazwyczaj dużo pieniędzy. Jak ustrzec się przed tym, by nie kupić zwykłego bubla? Pierwszym i najtańszym krokiem jest sprawdzenie jego numeru VIN, który „opowie” nam wiele o historii auta.

Największy spadek wartości auta notuje się zwykle po 2-4 latach od momentu, kiedy te opuściło fabrykę. W połączeniu z faktem, że zadbany samochód po tym czasie nadal jest w stu procentach sprawny, czyni to z kupna używanego auta najlepsze rozwiązanie. Decydując się na ofertę z rynku wtórnego, nie wydrenujesz niepotrzebnie swojego budżetu, a zyskasz niezawodny i sprawiający dobre wrażenie pojazd. Oczywiście pod warunkiem, że nie dasz się zwieść nieuczciwym sprzedawcom. Oto 5 rzeczy, które warto sprawdzić, by nie stać się ich ofiarą.

Czy auto jest kradzione?

Część samochodów z drugiej ręki sprzedają nie właściciele, a złodzieje lub paserzy. Prawdopodobieństwo, że trafisz na kradziony pojazd jest dziś wprawdzie dużo mniejsze niż kiedyś, ale nawet mimo tego warto upewnić się, że transakcja będzie zgodna z prawem. To ważne, bo jeśli okaże się, że samochód pochodzi z kradzieży, zostanie skonfiskowany, a tobie pozostanie tylko dochodzenie odszkodowania od sprzedawcy. Sytuacja okaże się jeszcze poważniejsza, jeśli nie będziesz w stanie dowieść, że nie działałeś w złej wierze. W takim wypadku poniesiesz odpowiedzialność karną. Warto więc sprawdzić, czy dany egzemplarz nie figuruje w rejestrach pojazdów kradzionych.

Na pewno bezwypadkowe?

Przebyte kolizje to ważny argument w cenowych negocjacjach. Sprzedawcy używanych aut dobrze o tym wiedzą i często „zapominają” poinformować klientów o takich wydarzeniach z historii pojazdu. Problem jest o tyle poważny, że niewprawne oko może nie zauważyć, a późniejsze, wynikające z takich uszkodzeń awarie mogą wiązać się ze sporymi kosztami. By tego uniknąć, decyzję o zakupie danego samochodu skonsultuj z zaufanym mechanikiem lub w wiarygodnym źródle sprawdź jego historię. Najlepiej posłużyć się w tym celu numerem VIN, o czym szczegółowo opowiemy za chwilę.

Niezawyżona cena?

Na kupno używanego auta decydujemy się ze względu na oszczędności. Warto więc upewnić się, że auto sprzedawane jest w cenie adekwatnej do jego wartości. Wpływ na cenę rynkową mają takie czynniki jak marka i model, wiek czy wersja wyposażeniowa. Rozeznanie się w ofertach może więc być bardzo czasochłonne i nie zawsze da pożądane rezultaty.

Czy wyposażenie jest kompletne?

Im wyższa wersja wyposażeniowa, tym wyższej ceny może zażądać sprzedający. Często jednak zdarza się, że podczas eksploatacji utracone zostaną niektóre elementy. O ile sprzedawca uczciwie o tym poinformuje i zaproponuje odpowiednią obniżkę – trudno mu coś zarzucić. Jeśli jednak pozostaje przy pierwotnej cenie, a w ofercie nic nie wspomina o brakującym wyposażeniu, lepiej zrezygnować z transakcji. O tym, do której wersji należy dany egzemplarz dowiesz się dzięki numerowi VIN.

Licznik był cofany?

Niegdyś bardzo popularny przekręt. Wszystko jednak wskazuje na to, że niektórzy nieuczciwi sprzedawcy wkrótce porzucą tę metodę, bo nowe przepisy określają takie działania jako przestępstwo zagrożone nawet 5-letnim pobytem w więzieniu. Mimo wszystko jednak warto upewnić się, że auto rzeczywiście ma przebieg identyczny z tym, który jest podany na liczniku.

Jak jednak stwierdzić, że sprzedający jest z tobą szczery? Pomoże w tym serwis carvertical.com/pl/historia-pojazdu/. Wystarczy, że podasz w nim numer VIN pojazdu, a aplikacja wygeneruje dla ciebie raport, z wymienionymi wyżej informacjami.