Zapaść ślubna

W 2020 r. Urząd Stanu Cywilnego w Chełmie odnotował o 30 proc. mniej ślubów w porównaniu z rokiem poprzednim. Przez zamieszanie związane z epidemią wielu młodych ślub i wesela z dnia na dzień odwoływało lub przekładało na inny termin. Niektórzy nawet i o tym zapominali, po prostu nie stawiając się w urzędzie na umówiony ślub cywilny. Wesel wciąż urządzać nie wolno, bo lokale gastronomiczne i domy weselne są ciągle zamknięte. Pobierać się czy czekać z tym na lepsze czasy?

W 2019 r. Urząd Stanu Cywilnego w Chełmie odnotował 390 ślubów, w tym 147 cywilnych, 243 konkordatowych i 16 w plenerze, czyli poza lokalem. Do tego 53 śluby zorganizowano poza granicami kraju. Te dane dotyczą zarówno mieszkańców Chełma, jak i pobliskich gmin: Chełm i Kamień. Ze względu na epidemię w 2020 r. ślubów było prawie o 30 procent mniej. Odnotowano ich 296, z czego 136 cywilnych, 160 konkordatowych, 10 w plenerze, a 21 za granicą. W Urzędzie Stanu Cywilnego w Chełmie mówią, że spadek liczby ślubów jest wyraźny. W ubiegłym roku, gdy wybuchła epidemia i powstało zamieszanie, wielu narzeczonych odwoływało swoje śluby, przekładało je.

Były nawet przypadki, że narzeczeni mieli umówiony termin ślubu cywilnego w urzędzie, a po prostu nie stawili się i nie odwołali go wcześniej. Takich absurdalnych sytuacji podczas epidemii nie brakuje. W lutym i marcu ślubów nigdy nie było dużo i teraz też ich nie ma, tym bardziej, że hucznych wesel w domach weselnych i lokalach gastronomicznych wciąż nie wolno organizować. Na razie alternatywą dla zakochanych pozostają więc „ciche” śluby cywilne. W wąskim gronie – pięciu osób.

– Młodzi, świadkowie i fotograf – wylicza Grzegorz Woliński, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Chełmie.

Zazwyczaj przygotowania do wesel i ślubów trwają miesiącami. Sezon ślubny zbliża się, ale obecnie trudno o jakiekolwiek przygotowania, bo o organizacji przyjęć i spotkań towarzyskich wciąć nie ma mowy. Wielu narzeczonych w ubiegłym roku przełożyła swoje wesela na tegoroczne lato w nadziei, że sytuacja epidemiczna się poprawi i obostrzenia nie będą ograniczały zabawy weselnikom. Ale na razie żadnych wytycznych w tej sprawie nie ma, a sytuacja, jak była „dynamiczna”, wciąż taka jest. Wiesław Brylewski, właściciel Domu Weselnego „Za Borkiem” w Chełmie, potwierdza, że sporo par młodych przełożyło swoje przyjęcia weselna na ten lub na przyszły rok. Wciąż ma w tegorocznym kalendarzu wolne terminy na wesela, ale na razie ma związane ręce w tej kwestii.

– Młodzi dzwonią, pytają o rezerwacje na ten rok, dużo jest takich zapytań, ale mi trudno cokolwiek odpowiedzieć, bo nie wiem, jak będzie – mówi W. Brylewski. – Terminy wolne mamy, bo niektórzy całkiem odwołali przyjęcia weselne. Wesel nie ma, a o tej porze przeważnie były studniówki, rodzinne jubileusze i tego też nie ma. Czekamy na nowe wytyczne, a przede wszystkim na spadek zachorowań.

Ks. Andrzej Sternik, proboszcz Sanktuarium Maryjnego na Górze Chełmskiej pw. NNMP, mówi, że w 2020 r. w bazylice udzielono o połowę mniej ślubów kościelnych w porównaniu z poprzednimi latami.

– Niektórzy poprzekładali śluby na ten rok – mówi ks. Sternik. – Obecnie młodzi również dzwonią zainteresowani rezerwacją terminów. Udzielamy mniej ślubów i jest to związane z tym, że nie można organizować wesel. W tym roku udzieliliśmy dwóch ślubów kościelnych. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here